Sygnalizator świetlny zachowań seksualnych u dzieci w wieku szkolnym

Magdalena Łabędź

Magdalena Łabędź: psycholożka, psychoterapeutka, prowadzi w Gdańsku gabinet wsparcia psychologicznego i psychoseksualnego www.magdalenalabedz.pl

Może Ci się również spodoba

91 komentarzy

  1. Piotreqyt napisał(a):

    Dziecko w wieku 10 lat może się masturbować?

  2. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Tak, dziecko w wieku 10lat może się masturbować. Masturbacja jest normą w każdym wieku pod warunkiem, że spełnia określone warunki. Jeżeli zachowania dziecka związane z masturbacją mieszczą się w „zielonym polu”, o którym może Pan/Pani przeczytać w niniejszym artykule, to nie ma powodu do obaw. Jeśli natomiast masturbacja ta ma charakter opisany w polu „żółte ” lub „czerwone światło” wówczas warto sięgnąć po pomoc specjalisty (najlepiej psychologa lub seksuologa). Po taką pomoc najpierw sięga sam dorosły, a ewentualnie po konsultacji ze specjalistą zaprasza się dziecko.

  3. Kami napisał(a):

    Czy normalne jest ze chłopcy w wieku 6 LAT bawią się w tajemnicy w zabawę typu całowanie swoich siusiakow oraz pupy?

  4. Magdalena Łabędź napisał(a):

    6 letnie dziecko poznaje swoje ciało, ciała innych osób oraz własną i cudzą seksualność. I powinno to robić w jasno wyznaczonych granicach. Przyjmuje się zatem, że 6 latek nie powinien masturbować się z udziałem innych osób (w tym także rówieśników). Sytuacja ta powinna niepokoić opiekunów szczególnie wtedy, gdy dziecko upomniane i edukowane nadal powtarza te zachowania. Np. gdy usłyszało od rodziców, że całowanie siusiaków i pupy jest nieodpowiednie, rodzice reagują na pojawiające się tego typu zachowania spokojnie i stanowczo, a występuje ono nadal. Wówczas należy baczniej przyjrzeć się dziecku- temu co dzieje się w jego życiu, jak nawiązuje relacje w rówieśnikami, sytuacjom jakich doświadcza… Pomóc może psycholog, który wskaże rodzicom na co warto zwrócić uwagę obserwując dziecko. Jeśli równolegle w zachowaniu dziecka pojawia się coś nowego i niepokojącego, a tym bardziej gdy są to np. wypowiedzi lub wytwory o jawnie seksualnym charakterze (np. rysowanie sceny seksu) i/lub obecność w zabawie naśladowania relacji erotycznych (naśladowanie np. ruchów frykcyjnych) rodzic powinien zgłosić się do poradni psychologiczno pedagogicznej, centrum interwencji lub gabinetu prywatnego w celu skonsultowania się. Nie ma konieczności aby od razu konsultować dziecko- pierwsze kroki po pomoc powinien wykonać sam rodzic.

  5. ska napisał(a):

    Czy niepokoić powinna fascynacja 8-latka genitaliami i pupą jego brata w wieku niespełna roku? Starsze dziecko nie przejawia żadnych zachowań seksualnych, nie masturbuje się. Jedyne co w sferze seksualnej się dzieje to wzmorzona ciekawość: każda goła pupa, każdy goły siusiak podczas plażowania wywoływał wybuch ciekawości, radości, właśnie tę fascynację. Ma to miejsce także w relacji z młodszym bratem: chęć oglądania go w kąpieli, towarzyszenie przy przewijaniu itd. Wydaje się również, że jest potrzeba kontaktu fizycznego z młodszym bratem, szczególnie rzucająca się w oczy, gdy jest nagi, ale nieograniczona do tego. Muszę podkreślić, że relacja obu chłopców jest bliska i nie sprowadza się jedynie do aspektu fascynacji nagością.

  6. Magdalena Łabędź napisał(a):

    8 latki często ciekawią się ciałami zarówno rówieśników jak i młodszych dzieci. W opisanej sytuacji fascynacja wydaje się być tym bardziej zrozumiała, że chodzi o młodszego brata, który dopiero co kilka miesięcy temu pojawił się na świecie. Jest to idealna okazja do tego by rozmawiać z dzieckiem o ciele (tak samo jak gdyby tłumaczyć mu obecność pieprzyków, blizn, amputowanej nogi u pana na wózku czy braku włosów na głowie u starszej pani). Dziecko jest ciekawe i jego ciekawość powinna zostać zaspokojona aby nie przerodziła się w niezdrową „obsesję”. Warto więc powiedzieć dziecku „o, widzę, że ciekawi cię ciało braciszka, przyglądasz się jego pupie, ma taką samą jak ty” i poczekać na reakcje dziecka, np. na pytania, a następnie treściwie na nie odpowiadać. Jeśli próbuje dotykać ciała braciszka warto jasno stawiać granice „pupa i siusiak to miejsca intymne, to oznacza, że może je dotykać tylko mama albo tata podczas mycia i przewijania, twojego siusiaka też nie powinien dotykać nikt inny”.
    Jeśli dziecko nie respektuje stawianych granic wówczas można sięgnąć po poradę psychologa, zanim jednak będzie się czym niepokoić rodzice mają mnóstwo możliwości do wykorzystania- rozmowy, książeczki, wizyty na plaży, u lekarza z mamą, w przebieralni z tatą… Każda to okazja do swajania dziecka z nagością.

  7. Basia napisał(a):

    Witam mam problem z synkiem ma 9 lat i czesto sie onanizuje nie wiem co robic prosze mi pomoc.

  8. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Basiu,
    jeśli martwi panią zachowanie synka warto zastanowić się co stanowi o pani niepokoju. Czy chodzi o to, że uważa pani, że dziecko nie powinno przejawiać zainteresowania swoją cielesnością? Czy przypisuje pani to zachowanie rozerotyzowaniu dziecka albo widzi je pani jako zachowanie seksualne podobne do zachowań seksualnych osób dorosłych? Czy zachowania te są dla pani krępujące, być może nie wie pani jak reagować? Może zastanawia się pani czy masturbacja u pani dziecka mieści się w granicach normy?

    Nie pisze pani dokładnie w czym potrzebuje pani pomocy, poza tym, że nie wie pani jak reagować. Sposób reakcji uzależniony być powinien od tego czego dotyczy sytuacja. W przypadku 9 letnich dzieci masturbacja w większości przypadków jest normą rozwojową, powyższy artykuł pomoże pani to zweryfikować. Zachęcam przede wszystkim do zaczerpnięcia wiedzy na ten temat. Może pani posiłkować się powyższym artykułem lub sięgnąć po dobre książki nt. rozwoju dziecka i dziecięcej seksualności. Jeśli to nie wystarczy by odpowiedzieć na pani niepokoje warto zasięgnąć porady specjalisty podczas konsultacji (konsultacja dla pani, nie dla dziecka).
    W internecie znajdzie pani także kursy nt. dziecięcej seksualności skierowane do rodziców, gorąco je polecam.
    W razie czego zapraszam na rozmowę (osobiście lub poprzez skype jeśli jest pani z innego miasta). Kontakt znajdzie pani na mojej stronie http://www.magdalenalabedz.pl

  9. NATALIA C napisał(a):

    Proszę o pomoc czy normalne jest to ja 13 latek mówi ze w żartach dotykał ptaszka młodszego dziecka proszę o pomoc czy mam się martwić

  10. Magdalena Labedz napisał(a):

    Pani Natalio, dobrze, ze szuka Pani odpowiedzi na pytanie czy jest się czym martwić. Ja pozwolę sobie je przeformułować zachęcając Panią do poszukania odpowiedzi, które mogą przynieść rozwiązanie.
    Czy powinnam się zainteresować kwestia seksualności dziecka? Jeśli tak to gdzie będę poszukiwała wiedzy? Jeśli nie to co mnie przed tym powstrzymuje?
    Z jakich względów sytuacja opisana przez chłopca jest niepokojąca? Co w opisanej sytuacji jest ok?
    Jak wykorzystam fakt, ze dziecko poinformowało mnie o danej sytuacji? Co mogę zrobić by na tym przykładzie uczyć dziecko nt ciała, granic, intymności i prawidłowych zachowań…? Co mogę zrobić by zachęcić dziecko do dzielenia się ze mną podobnymi przykładami z jego życia abym mogła być jego towarzyszka w dorastaniu?

    Gorąco zachęcam do refleksji nad powyższymi pytaniami. Zdaje sobie sprawę, ze byc może oczekuje Pani raczej konkretnej odpowiedzi, jednak tutaj wiele zależy… od wieku, kontekstu, wiedzy i umiejętności dziecka, dotychczasowych doświadczeń, motywów chłopca… Gdyby potrzebowała Pani szczegółowej pomocy proszę o kontakt

  11. NATALIA C napisał(a):

    Witam rozmawiałam na ten temat z synem i powiedziałam ze to co Robił było Złe on twierdzi ze zrobił to w żartach ze juz więcej tego nie zrobi Nie wiem czy mam iść z nim do psychologa rodzice dziecka są oburzeni ze twierdzą że jest z nim coś nie tak ze powinien przyjść przeprosić chłopca i się wytłumaczyć czy nie wystarcza rozmowa która z nim przeprowadziłam o granicach które musi przestrzegać rodzice chłopca który ma 4 lata twierdzą w chłopiec teraz nie lubi mojego syna i tego nie zapomni jest załamana proszę o radę

  12. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Natalio,
    rozumiem, że oceniła Pani zachowanie syna jako złe. Mi natomiast trudno całościowo ocenić tą sytuację, bo nie znam szerszego kontekstu. Składa się na niego wiele elementów, jeśli chce je Pani omówić i poznać „specjalistyczną” opinię- zapraszam na rozmowę. Jeśli jest Pani spoza Trójmiasta sugeruję Skype.

    Z całą pewnością nie musi Pani iść z synem do psychologa, w mojej ocenie sytuacja nie wymaga interwencji. Wręcz to odradzam, moje doświadczenie i wiedza z tego zakresu jasno wskazują, że pójście do psychologa z dzieckiem w takiej sytuacji często przynosi niepożądany efekt w postaci krzywdzącego etykietowania przez opiekunów, owianie sfery ciała i seksualności strasznym tabu, wycofanie się dziecka z otwartych rozmów na ten temat oraz wzmożenie niepożądanych zachowań (dzieci nie przestają robić tego co wstydliwe, po prostu zaczynają robić to w ukryciu). Ale to nie oznacza, że nie należy działać!

    A zatem to Pani może udać się na konsultację. Poza tym to sprawa do opanowania między dorosłymi, bo jak czytam, to rodzice drugiego dziecka mają problem z tym co się stało i mają swój pomysł na zadośćuczynienie. Niestety doświadczenie pokazuje, że brak umiejętności osób dorosłych do reagowania w tego typu sytuacjach powoduje jeszcze większe trudności tam, gdzie wystarczy spokojna rozmowa z dzieckiem i uważna obserwacja.

    Dlatego do pracy z dzieckiem w tym temacie oczywiście zachęcam, ale jest to praca, którą w tej sytuacji powinna wykonać Pani, bo słyszę, że chodzi o Pani dziecko, jest Pani mamą. Jeśli ma Pani dobre relacje z synem to Pani, a nie psycholog jest bezpieczniejszą osobą do „załatwienia” tej sprawy z dzieckiem. Jeśli nie czuje się Pani na siłach- jeszcze raz gorąco zachęcam do skorzystania z wcześniejszych pytan ku refleksji, sięgnięcia po wiedzę z dobrych książek, a także do spotkania ze mną.

  13. Ania napisał(a):

    Witam, niepokoi mnie zachowanie córki ma 7 lat, młodsza kuzynka 5 lat podczas wakacji u nas namówiła córkę że ją zbada. Obie dziewczynki się rozebrały,a 5latka smarowała jej miejsca intymne pastą do zębów. Proszę o pomoc

  14. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Aniu,
    domyślam się, że niepokoi Pani zachowanie pt. „zabawa w badanie” oraz to, że córka dała się posmarować pastą do zębów w okolicach intymnych.
    Żeby Pani pomóc zachęcam żeby zastanowiła się Pani nad kilkoma kwestiami
    – czym zabawa w badanie różni się od zabawy w dom a czym od zabawy w sklep?
    – czy zareagowałaby Pani podobnym zaniepokojeniem gdyby córka miała posmarowany pastą łokieć?

    Stosunek nas, dorosłych, do dziecięcej ciekawości diametralnie zmienia się, gdy ta ciekawość dotyczy sfer intymnych ciała. A dla dzieci to w przeważającej większości taka sama sfera warta poznania (posmarowania, podtykania, polizania) jak każda inna.
    Zatem jeśli już spokojnie odpowie sobie Pani na zadane kwestie zachęcam do rozmowy z córką na temat tego jak bawić się bezpiecznie. Cipki lepiej nie smarować pastą do zębów, bo może szczypać. Tak samo jakby Pani tłumaczyła córce, że pasta nie powinna zawędrować do oka. Nawet w zabawie w doktora, która jest super.

  15. BASIA napisał(a):

    Witam
    Mam córkę która ma 8 lat . Problem jest w tym że ciągle dotyka się w miejsce intymne. Czasmi jest tak że robi to w miejscach publicznych co zwracam uwagę na to . Drugi mój obaw jest taki ze kiedy poszła do swojej koleżanki spać jej mam zauważyła że moja córka dotyka imtymne miejsc jej córki. Jestem bardzo przejęta.Rozmawiałam z córką i wytlumaczylam jej. Ale mam obawy. Nie wiem co dalej mam robić czy iść z córką do psyhologa .?? Proszę o pomoc

  16. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Basiu,
    moja odpowiedź będzie bardzo podobna do poprzednich. Z uwagi na to, że sytuacja z Pani córką, jak każda (!!), wymaga obserwacji i stwierdzenia czy zachowanie ma charakter patologiczny czy też mieści się w normie. Zachęcam Panią do uważnego wczytania się w artykuł, ponieważ zawiera on wskazówki, które pomogą Pani zdiagnozować sytuację.
    Jeśli będzie to dla Pani zbyt trudne lub odpowiedź będzie niejednoznaczna warto aby wówczas to Pani udała się do psychologa (najlepiej takiego, który specjalizuje się w pracy z dziećmi i w temacie seksualności), ale najpierw sama. Jeśli specjalista uzna, że dziecko wymaga kontaktu z psychologiem, wtedy zaproponuje takie spotkanie. Do takiej strategii zachęcam.
    Jeszcze raz przypominam- to, że dziecko dotyka swojego ciała i to, że dotyka ciała innych dzieci nie musi nas dorosłych niepokoić! Dla 8latka intymne części ciała to najczęściej takie same części jak każde inne- warte poznania, a że zazwyczaj owiane są tabu, to tym bardziej dzieci kierują na nie swoją ciekawość. A, że dotykanie ich sprawia przyjemność… To pozostaje nam dorosłym tylko zapewnić dziecku bezpieczeństwo.
    W Pani sytuacji należy przede wszystkim wyjaśnić co to znaczy „ciągle się dotyka” (czy non stop przez cały dzień i w nocy? czy po prostu -często- w Pani ocenie?). W jaki sposób dotyka siebie (czy jej zdrowie jest zagrożone? czy cierpią na tym inne sfery jej życia takie jak kontakt z rówieśnikami, zabawa, nauka, odpoczynek,…?). Czy rozmowy na ten temat przebiegają w sposób spokojny i rzeczowy?

    W razie czego- zapraszam na konsultację

  17. Anonimowy napisał(a):

    Czy mam powód do niepokoju gdy syn 7lat przymierza bieliznę kobiecą.

  18. mama napisał(a):

    Witam msm syna w wieku 10lat i córkę 5lat trzy dni temu córka oznajmiła mi ze dym bawi się siusiaczkiem przy niej pokazuje jej i chciał żeby go dotknęła syn jest na obozie w tej hwili wiec nawet z nim nie rozmawiałam na ten temat co mam zrobić w takiej sytuacji

  19. magdalena łabędź napisał(a):

    Droga mamo,
    jedyne co mogę w tej chwili odpowiedzieć na pytanie „co robić?” brzmi: reagować spokojnie.
    Po pierwsze pochwalić córkę za to, że powiedziała o sytuacji. I porozmawiać z nią pytając ją co ona myśli o takich zabawach siusiakiem, jak się czuje. Najczęściej tego typu praktyki nie budzą w dzieciach większego poruszenia, a już na pewno nie budzą odrazy czy wstydu dopóki tej odrazy i wstydu nie zostaną nauczone. Warto jednak aby dała Pani córce bezwzględną akceptację na to co powie- ma prawo myśleć o tym i czuć absolutnie wszystko (i nic). To okazja by jasno i wyraźnie powiedzieć jej, że siusiak to część ciała tak samo fajna, jak każda inna, ale o tyle wyjątkowa, że to część intymna- więc nie należy jej dotykać gdy ktoś sobie tego nie życzy (i, że córka nie musi tego robić).

    Po drugie porozmawiać z synem. Zachęcam by powiedziała Pani, że wie Pani o sytuacji i chce Pani poznać jego perspektywę. Dzięki otwartej głowie na to jak syn widzi sytuację będzie Pani mogła odpowiednio zareagować- powiedzieć „aha, więc ty po prostu sobie żartowałeś, bo kolega ci to pokazał”, albo „mhm, to ci się wydało ciekawe, bo widziałeś na filmie w internecie…” lub „mhm, robiłeś to po złości wtedy kiedy siostra sobie tego nie życzyła i chciałeś ją wkurzyć”- przy pomocy pytań otwartych dowie się Pani najwięcej i będzie mogła lepiej syna zrozumieć. Zazwyczaj (jeśli jest to pierwsza taka rozmowa) to pierwsza okazja by uczyć dzieci o granicach związanych z ciałem i samej te granice stosować (np. jeśli dziecko miało dostęp do pornografii to niezbity dowód na to, że dorośli czegoś nie przypilnowali i w żadnym wypadku nie należy za to dziecka karać).

    To oczywiście tylko kilka możliwych scenariuszy rozmowy. Zanim porozmawia Pani z dziećmi zachęcam do sięgnięcia po porcję wiedzy. W nas dorosłych tego typu rozmowy budzą czasami napięcie, ale można je złagodzić, do czego gorąco zachęcam.

  20. ewa napisał(a):

    przypadkow .widzialam jak dwaj kuzyni w czasie zabawy ubrani lapali sie za krocze jeden drugiego 9 i 11 latek czy powinnam zareagowac oceniam to jako zabawe podlapywanie

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Witam.
      Skoro ocenia Pani to zachowanie jako zabawę to…* patrz punkt pierwszy- zielone światło.
      Te zachowania „nie powinny budzić obaw. Ważne natomiast, by dla dorosłych zaobserwowanie ich stało się impulsem do rozmowy o seksualności i zachętą do towarzyszenia dziecku w bezpiecznym poznawaniu świata.”
      Oznacza to, że to idealna okazja by porozmawiać o siusiaku, oswoić go jeśli chodzi o nazwę, higienę i informacje o funkcji adekwatną do wieku. Ważne też by na tym etapie zwrócić uwagę, że czym innym jest zabawa, a czym innym… no właśnie, gdy druga osoba nie życzy sobie dotykania, to to nie jest dobra zabawa i tak nie należy robić.
      Powodzenia!

  21. Joanna napisał(a):

    Witam. Mam syna 9 i corke ma 6 lat. Przylapalam uch kiedys jak syn kazal corce dotykac siusiaka. To nie jest nornalne . Rozmawialam z nimi ale boje sie ze bedzie sie to powtarzac

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Witam Pani Joanno,
      rozumiem Pani obawy. Faktycznie- jeśli to będzie się powtarzało wymaga bacznego przyjrzenia się. Mogę jednak Pani uspokoić- istnieją na to sposoby. Przede wszystkim jasne i stanowcze (aczkolwiek spokojne i wyrozumiałe) komunikowania dziecku jakie są granice i zasady (np. „nikt nie ma prawa dotykać twojego ciała bez pozwolenia. nikt też nie może być zmuszany do dotykania drugiej osoby. to dotyczy całego ciała.” i dalej „siusiak jest intymną częścią ciała, to oznacza, że zazwyczaj zakrywamy te części przed innymi, nie wolno ich dotykać bez pozwolenia, a także nie możemy zmuszać nikogo by ich dotykał”. ) Ponadto warto dowiedzieć się co stoi za takim zachowaniem- może to być zwykła dziecięca ciekawość, ale może też być próba zwrócenia na siebie uwagi. W zależności od tego co stoi za zachowaniem należy włączyć odpowiednie światło- zielone, żółte lub czerwone.

  22. Niania napisał(a):

    Witam. Mam problem z 9 latkiem, jestem opiekunką i od jakiegoś czasu zauważyłam zeże przy zabawach kiedy siedzimy po turecku kladzje mi glowd pomiędzy nogi oraz otwiera drzwi do.toalety, oczywiście zeracam mu uwagę oraz rozmawialam.o tym z rodzicami i zapewniają mnie ze rozmawiają z dzieckiem na takie.tematy natychmiast ja czuje się przez to bardzo niekomfortowo

  23. wszystko przez masturbację napisał(a):

    Czuję wstręt do swojej kobiecości i od wieku nastoletniego marzyłam by na dole być „czysta” i nie mieć żadnych genitaliów, bo są wstrętne i prowokują mężczyzn do agresji. Od wieku przedszkolnego masturbacją rozładowywałam napięcia emocjonalne spowodowane przemocą w domu, matka straszyła mnie brutalnością „samców”, publicznie wyśmiewała i obnażała moje genitalia. Czułam się winna, że przeze mnie mama jest smutna, że musi się wstydzić się, że jej córka posiada „przednią pupę”. Niestety to pokoleniowe, całkowite wyparcie kobiecości, stało dla mnie życiowym ograniczeniem. W młodości bardzo chciałam czuć się kobietą, ale przeszkodą było ciało, za którego posiadanie matka mnie karciła. Oczywiście „dzięki temu”nigdy nie doczekała się z mojej strony ani instynktu opiekuńczego, ani macierzyńskiego ani wnuka żadnego:) Byłam i jestem zimna i zamknięta na jakiekolwiek relacje- prywatne i zawodowe, bo -niestety- mam ciało, a ono posiada wstydliwą fizjologię i niemożliwe do zaakceptowania genitalia. Taka sobie kara za wczesnodziecięcą masturbację.

  24. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Droga Pani,
    przykro mi, że doświadcza Pani takich trudności. Poczucie kobiecości należy się każdej osobie i jest wprost związane z podstawowymi potrzebami człowieka- dobrostanem psychicznym i fizycznym, potrzebą bezpieczeństwa, integralności i wieloma innymi.

    Pani problemy nie są wynikiem wczesnodziecięcej masturbacji tylko fatalnej postawy Pani mamy.

    Jeśli chce Pani odzyskać swoje ciało i poczucie kobiecości to zachęcam do podjęcia psychoterapii i edukacji seksualnej.
    Pozdrawiam i mocno trzymam kciuki

  25. Basia napisał(a):

    Witam. Mój 6-cio letni syn właśnie zaczął się onanizowac. Proszę mi powiedziEC jak mam porozmawiać z synem o tym? Czy w jakiś sposób mu napomniec o sexie ze ma jeszcze czas itp. Zupełnie nie wiem co mam robić i jak się zachować. Moja pierwsza reakcja to naskoczylam na niego i powiedziałam że to służy tylko do siusiania. Czy dobrze zrobiłam? Proszę o pomoc.

  26. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Basiu,
    Pani (w pierwszej kolejności) i synowi polecam na początek lekturę książki „Wielka księga siusiaków”. Aby mogła Pani dobrze rozmawiać z synem warto aby najpierw posiadała Pani wiedzę oraz odpowiednie postawy. Tu przydają się też warsztaty dla rodziców, wiele propozycji znajdzie Pani w internecie. Niestety mało który z nas, dorosłych, odebrał w swoim życiu stosowną edukację w tym temacie. Teraz Pani edukacja seksualna jest w Pani rękach- książki, warsztaty i rozmowy ze specjalistami są do Pani dyspozycji.

    Masturbacja u 6 letniego dziecka nie ma nic wspólnego z seksem, więc nie ma potrzeby poruszania tego tematu w tej chwili. Sądzę, że dobrze Pani wie, że penis nie służy tylko do siusiania, a Pani mądry syn właśnie to odkrył. Nie widzę sensu we wprowadzaniu go w błąd, o ile zależy Pani na wychowaniu człowieka akceptującego swoje ciało, jego funkcje, pewnego siebie i dbającego o swoje potrzeby.

    Życzę Pani otwartości w zgłębianiu pięknego obszaru ludzkiej seksualności i odwagi w towarzyszeniu synowi.

  27. Cleo napisał(a):

    Mam syna 8,5 roku. Od mniej więcej roku mówi o piersiach. Np: ale u mamy są sterczace z taką kulka po środku, lub chodzi po domu i jak się nudzi to podspiewuje: pierś – pierś – cyc, albo mówi: no daj malutka pierś lub: wypilam mleczko z piersi. Jestem przerażona, w domu nie chodzimy przy nim nago, w szkole podpytalam to też nic z takich rzeczy nie zauważyli. Co mam robić?

  28. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Dziękuję za to pytanie. Odpowiedź będzie krótka: rozmawiać.

    Rodziców często ogranicza fakt, że o tematach związanych z seksualnością mówią dzieci. Czy tak jest w Pani przypadku? Słowo „cycki” w ustach 8,5 latka jest elektryzujące a w ustach 30 latka już nie? A może i z 30 latkiem rozmowa na tematy związane z ciałem nie byłaby łatwa? Tak czy inaczej jest to okazja do rozpoczęcia rozmowy. Jeśli sądzi Pani, że o istnieniu piersi syn dowiedział się skądinąd niż poprzez obserwowanie Pani nago to warto o to zapytać. Albo zwyczajnie skomentować „o, słyszę, że śpiewasz o piersiach” i poczekać na reakcję, albo „o, słyszę, że wiesz, że z piersi pije się mleczko. Skąd to wiesz kochanie?”
    Zwyczajnie. To nie musi być przerażające dopóki nie nadamy temu takiej rangi.

  29. Joanna napisał(a):

    Witam,
    Mojej 6-letniej córce od półtora roku czasu lub nieco dłużej trudno zasnąć inaczej niż poprzez onanizowanie. Wcześniej było to z kołdrą miedzy nogami, teraz już dyskretniej naciągając majtki. Rozmawia o tym ze mną otwarcie bez wulgaryzmów, staram się nie przesadzać i zastraszać, raczej szukam innych sposób aby pomogły jej zasnąć (przeglądanie książek, śpiewanie) mimo to tej sposób jest jej ulubionym. Mam obawy przed zostawieniem jej u kogoś na noc, aby nie została przy tym zawstydzona. Dodam, że w ciągu dnia, także zawuażam czesto specyficzną eksytację, której towarzyszy dotykanie okolic intymnych przy oglądaniu telewizji, domowych zabawach. Staram się tłumaczyć jej, że takie rzeczy robimy na osobności, ale widzę, że nie zawsze sobie potrafi z tym poradzić. Jak reagować w tych syutacjach (nocowianie u kolezanki, ekscytacja przy zabawach) i czy każdorazowe zasypianie poprzez onanizowanie jest w porządku – czy nie powinnam tu zupełnie reagować, czy jednak nie zaszkodzi wspólne szukanie innych sposobów? Z góry dziękuję za Pani odpowiedź.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Witam.
      Pani reakcja, czyli rozmawianie o tym z córką, nie zastraszanie jej, poszukiwanie innych sposobów to bardzo dobre kroki. Jednocześnie warto pamiętać, że masturbacja nie jest tu niczym złym- odkryła Pani jak ważną funkcję pełni dla córki- daje odprężenie, wyspakaja przed snem. Owszem- warto aby córka umiała też korzystać z innych form odprężania się i wyspakajania, ale tak jak Pani zauważyła- ten sposób jest jej ulubionym. Pani zapewne też ma swoje ulubione, z których nie chce Pani rezygnować.
      Zachęcam do tego aby nadal uczyła Pani córę, że można mieć różne sposoby na zasypianie, na zabawę, na przyjemność, na relaksowanie się. Może córa potrzebuje więcej Pani uwagi, a może przyjemnego głaskania, śpiewania, tulenia…? A może wspólnych zabaw lub wspólnego oglądania telewizji? Ale też podkreślam, że nie chodzi o to by tą masturbacje wyeliminować. Zazwyczaj jej nasilenie mija z czasem jeśli dziecko zna alternatywne sposoby właśnie np. na zrelaksowanie się.
      Jeśli zaś chodzi o nocowanie u koleżanek… Cóż, koleżanki zapewne też masturbują się przed snem. Robi to większość prawidłowo rozwijających się dzieci i nastolatków. Tutaj ważne będzie uczenie zasad, że pieszczenie swoich miejsc intymnych zarezerwowane jest dla chwil sam na sam ze sobą samą.

  30. Marzena napisał(a):

    Witam,
    moja 12 letnia córka powiedziała mi, że ma problem ze swoją seksualnością mianowicie, że często czuje się podniecona, częściej niż inne dziewczynki dziwnie się z tym czuje. Nie rozumie do końca z co nią jest nie tak, boi się przestanie to kontrolować. Nie wiem co mam jej powiedzieć jak z nią porozmawiać.

  31. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Marzeno,
    mam dla Pani wspaniałą wiadomość- Pani córka wkroczyła w nowy obszar swojego życia. Wiek 12 lat, to okres dojrzewania, a jednym z jego przejawów jest częstsze pojawianie się podniecenia, to naturalny element rozwoju. Pozostaje mi zatem zachęcić Panią by towarzyszyła Pani córce w tym ważnym okresie. I Pani i jej pomocne mogą być w tym czasie książki na temat rozwoju psychoseksualnego, a także duża doza uwagi i zainteresowania oraz wyrozumiałości i wsparcia. To pozwoli oswoić strach przed tym co zaczyna dziać się z ciałem i psychiką.
    Życzę Wam wspaniałej wspólnej podróży przez kobiecość.

  32. Anna napisał(a):

    Witam mam problem z 8 letnim synem opowiadał mi ze ubierał moje majtki i stanik oglądał się również w lustrze nie wiem co mam robić pomocy !

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Anno,
      trudno mi cokolwiek odpowiedzieć na Pani krótki opis z prośbą pomocy. Mogę się jedynie domyślać c Panią niepokoi…

      Tożsamość płciowa Pani dziecka ukształtowała się zapewne już kilka lat temu. Jeśli tak jest, to przebieranki mają zazwyczaj charakter zabawy. Jeśli zatem nie obserwuje Pani jakichś nieprawidłowości, to nie należy martwić się samym przebieraniem. Najlepsze co może Pani zrobić to obserwować dziecko i rozmawiać z nim.

      • Anna napisał(a):

        Witam dzuekuje za odpowiedz ale czy te przebieranki to jest normalny etap w rozwoju dziecka ? Czyli jak już był mniejszy jego tożsamość się ukształtowała ? Pod jakim katem powinnam go obserwować ? Tzn wypytywać o coś , zwracać na coś szczególba uwagę ? Dziękuje za pomoc

        • Magdalena Łabędź napisał(a):

          Pani Anno,
          najlepiej byłoby zapytać syna co go skłoniło do tego by się przebrać i z ciekawością, bez ocen, krytyki czy nadmiernego rozemocjonowania poznać ten kawałek jego dziecięcego świata. Osobie z zewnątrz nie sposób tego wprost ocenić, tym bardziej na podstawie krótkiego opisu. Zatem niestety nie odpowiem na pytania ściśle dotyczące Pani synka. Tym bardziej, że dzieci rozwijają się bardzo różnie, o czym warto pamiętać pośród tysięcy poradników prezentujących „prawidłowości rozwojowe w konkretnych etapach”. Choć do sięgnięcia po nie Panią zachęcam.

          Pani dziecko ma już 8 lat, więc może być świetnym kompanem do rozmowy dla wyrozumiałej, ciekawej i troskliwej osoby. Dzieci często bawią się swoją seksualnością zmieniając role płciowe (np. dziewczynka odgrywa w zabawie tatę, chłopiec przebiera się za dziewczęcą postać z bajki na bal karnawałowy, dzieci przymierzają stroje rodziców dla żartów lub eksperymentu, a czasami odkrywają, że płeć przypisana im przy narodzeniu nie odpowiada tej, z którą się identyfikują i lepiej czują się z skórze płci przeciwnej), dlatego warto aby najpierw upewniła się Pani jaki charakter mają zachowania syna zanim podejmie Pani jakieś kroki.

          Tymczasem gdyby niepokoiło Panią więcej zachowań to proponuję skonsultować się ze specjalistą. Może to być pedagog w szkole, jeśli jest osobą, która obserwuje i zna Pani syna, może to być psycholog dziecięcy, do którego wybierzecie się razem.
          Pozdrawiam

  33. Mariola napisał(a):

    Czy to normalne że 13 latka uprawia seks z kolegą, czy jest to raczej coś niepokojącego i nienormalnego?

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Mariolu,
      biorąc tu pod uwagę normę medyczną- organizm 13-latki (zarówno fizycznie jak i psychicznie) raczej nie jest przygotowany na współżycie;
      biorąc pod uwagę normę prawną- Polskie prawo legalizuje seks dla osób powyżej 15 rż;
      w ramach normy statystycznej- w Polsce średni wiek inicjacji seksualnej to 16-18 lat (różne szacunki w badaniach).

      • Mariola napisał(a):

        Rozumiem, a proszę tylko powiedzieć czy nie uważa Pani, że z czysto biologicznego lub medycznego punktu widzenia organizm dziewczyny jest najczęściej gotowy na współżycie od pierwszej miesiączki? Odnośnie rozwoju psychicznego to różnie z tym bywa, ale gdy mowa o biologii to część osób tak uważa.

  34. Aga napisał(a):

    Witam. Niedawno w komputerze mojej 13 letniej córki, znalazlam filmiki erotyczne. Na początku się zdenerwowalam. Ale wiem ,ze nastolatki są ciekawe . Nie wiem jak z nią porozmawiac. Od czego zacząć rozmowę.

  35. Aga napisał(a):

    Dziękuję bardzo. Uspokoil mnie ten materiał. A zarazem pomógł w tym w jaki sposob rozmawiac z córką. Pozdrawiam

  36. Anet napisał(a):

    Dzień dobry. Jestem mamą rocznej dziewczynki. Mieszkam razem z mężem, moją mamą i moim 15 letnim bratem.
    Nie dawno wszyscy gościliśmy kilka dni u mojej siostry, która ma też 6-cioletnią corke.
    Podczas kąpieli poprosiłam brata-nastolatka przypilnowac dziewczynek, żeby sobie nie zrobiły krzywdy. Trwało to jakichś 20-30 minut. Wiedziałam że nic złego się nie dzieje bo było słychać tylko dźwięki zabawy w wodzie. Stwierdziłam że już wystarczy sie kąpać i znienacka wpadlam do lazienki. I zobaczylam jak mój brat fotografuje genitalia siostrzenicy (6-cio letniej dziewczynki).
    Kazałam mu usunąć to świństwo i że czeka go poważna rozmowa z rodzicami.
    Od razu zasygnolizowala o tej sytuacji mamie. Mama 48letnia kobieta nie wie jak ma z nim porozmawiać na ten temat, jakich słów dobrac.
    Ja z kolei się boję zostawiać z nim moją małą córkę bo nie wiem co on ma w głowie i co może się wydarzyć.
    Poza tym dzisiaj znalazłam w jego rzeczach osobistych ręcznie zrobiony przyrząd do masturbacji.
    Co mamy robić i jak mamy się zachować w takiej sytuacji?
    Czy to są objawy pedofilii? Już nie wiem co mam myśleć.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Sytuacja, którą Pani opisuje jest niepokojąca z kilku względów.
      Po pierwsze różnica wieku między chłopcem, a dziewczynkami jest na tyle duża, że zachowanie to może wykraczać poza zwykłą ciekawość poznawczą nastolatka. Z drugiej strony nie wiem jednak co kierowało chłopcem, dlatego nie sposób mi oceniać.
      Po drugie to, że brakuje dorosłego, który potrafiłby zareagować nie pomaga w tej sytuacji. Jeśli rodzic nie wie jak rozmawiać z dzieckiem, warto aby sięgnął po specjalistyczną pomoc (np. psychologa dzieci starszych).

      Natomiast zupełnie nie niepokoi mnie przyrząd do masturbacji. Masturbacja jest zachowaniem rozwojowym i zdrowym także u nastolatków (pod warunkiem, że spełnia kryteria na „zielonym świetle”), a na dodatek w wieku nastoletnim może przybierać na sile, co również jest ok jeśli służy rozładowaniu napięcia seksualnego.

      Odpowiadając na Pani pytania… Konieczne jest aby w otoczeniu chłopca znalazła się osoba, która bez tabu rozmawiałaby z nim na tematy związane z seksualnością. Nie mówimy tu natomiast o pedofilii, ponieważ u osób w tym wieku nie może ona być diagnozowana. Sytuacja z robieniem zdjęć nagim dzieciom jest jednak niepokojąca i zachęcam do jej wyjaśnienia.

  37. Wiesiula napisał(a):

    Witam
    Mam 6 letnia córkę, która w przedszkolu kolega z jej grupy nakłonil do calowania siusiaka, później nie chcąc już tego robić odmawiała, jednak on nadal chciał żeby tak robila tzn. Nagabywal ja w toalecie. Ja się zdenerwoawalam trochę huknelam na córkę że nie ma pozwalać na takie zachowania, ona się rozpala i nie chciała żebym Pani w przedszkolu o tym mówiła bo ja wyświetleń i będzie zła na nią. Po takiej jej reakcji już łagodnie powiedziałam że pani nie ma prawa być na nią zła, że to niej wina ze nic złego nie zrobiła. Zglosilismy to w przedszkolu pani wychowawczyni, także dyrekcji. Prosiłam o pogadanki edukację na temat przekraczania dozwolonych granic, intymności nagości także całej grupy. Prosiłam też o rozmowy pogadanki na temat prawa do mówienia NIE, zaufaniu do dorosłych gdy dzieje się coś wbrew naszej woli itp.Prosiłam także o rozmowę z rodzicami chłopca i psychologiem przedszkolnym. Pani zareagowała od razu przeprowadziła edukację. Czekamy do przeszło tyg. Na rozmowę z rodzicami i z psychologiem. Zastanawia mnie do jakiej kategorii należy zachowanie chłopca? Czy jest niepokojące i czy nadal mają chodzić do jednej grupy? Na pewno należy obserwować zachowania ale czy ten chłopiec może chcieć to powtarzać mimo ingerencji dorosłych lub w inny sposób radzić sobie np. że złością, żalem skierowana ku mojej corce? Wiem tylko że moja córka należy do bardzo wesołych i radosnych dzieci a przy tym naiwnych, uległy i boi się też odrzucenia że strony rówieśników. Wiem że to taki wiek kiedy grupa zaczyna mieć znaczenie. Niejednokrotnie rozmawiałam z nia na temat zaufania wobec innych, udawanym lubieniu, ulegnie i prawie do odmowy ake mam wrażenie że strach przed NIELUBIENIEM jest większy, dlatego działam już w tej kwestii prosiłam Panią psycholog o takie warsztaty z asertywności dla córki.
    Prosze o radę i dziękuję z góry za odpowiedź.
    Pozdrawiam

  38. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Droga Pani Mamo,
    proszę pozwolić, że zacznę od tego, że sytuacja, którą Pani opisuje ma miejsce dość często. Kiedy mam okazję konsultować tego typu zdarzenia, to zawsze później odbywają się zajęcia psychoedukacyjne dla rodziców i nauczycieli, podczas których okazuje się, że około połowa dorosłych ma w swoim doświadczeniu dziecięcym podobną „przygodę”. Dorośli przestraszeni całą sytuacją zdają sobie wówczas sprawę, że podobne zdarzenia z dzieciństwa nie rzutują źle na ich życie seksualne. Z resztą u dzieci całowanie siusiaka często nie ma w ogóle charakteru seksualnego, odbywają się też różnego rodzaju „zabiegi” na innych częściach ciała, również wrażliwych i delikatnych. Jeśli zachowanie to miało charakter zabawy i nie będzie się nagminnie powtarzało, to pozostaje ono „na zielonym”.

    Co się stało to się nie odstanie, ale zwrócę uwagę na Pani reakcję w odpowiedzi na opowieść córki- huknęła Pani na nią i przekierowała odpowiedzialność za zdarzenie na nią; co mogło być dla niej bardzo trudne. Tymczasem warto najpierw przyjrzeć się swoim emocjom i poczekać aż minie złość, a dziecku dać jedynie troskę i ciepłe, wyrozumiałe wsparcie.

    Sądzę, że tematy, które zostały zaproponowane do przeprowadzenia z dziećmi świetnie celują w to, czego potrzeba w tego typu sytuacjach. Dzieci muszą znać swoje granice i umieć szanować granice innych. To przyda się zarówno Pani córce jak i chłopcu.
    Co do ewentualnych tego typu zdarzeń w przyszłości- odpowiedzialni muszą tu być jednak dorośli, dlatego uważam, że dobrym pomysłem są zajęcia dotyczące dziecięcej seksualności dla rodziców i opiekunów/ek.

  39. Wiesiula napisał(a):

    Dziękuję bardzo za odpowiedź, mieliśmy wątpliwości jak traktować to zdarzenie, uspokoił to mnie. Co do moich emocji mam świadomość w trudności nad ich panowaniem, tych pierwszych reakcji (wiem że było to niewłaściwe), pracuje nad tym, także za ta wypowiedź również dziękuję.
    Mam także świadomość że edukacja 6latkom się przyda.
    Pozdrawiam

  40. Kaśka napisał(a):

    Witam, mam 12 letniego syna. Zabrałam go dzisiaj do sklepu z ubraniami i przyłapałam go przypadkiem jak masturbował się w przymierzalni. Jestem w takim szoku, że nie wiem co zrobić i powiedzieć. Zupełnie nie wiem jak poruszyć ten temat żeby nie poczuł się winny czy wogóle z nim rozmawiać o tym co się stało przecież na moim miejscu mógł tam zajżeć każdy. Wychowuję go samodzielnie i sama wstydzę się rozmawiać na temat seksualności nie wiem też czy takie zachowanie jest naturalne i czy zdarza mu się to w innych miejscach publicznych.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Serdecznie witam,
      porusza Pani kwestię, która trapi niejednego rodzica. Nie mam tu na myśli konkretnie masturbacji nastolatka w przebieralni. Mam na myśli w ogóle poruszanie tematu seksualności z własnym dzieckiem. Pani syn ma 12 lat i co tu dużo mówić- edukację seksualną zaczął odbierać już dawno dawno temu. Niekoniecznie formalną, niekoniecznie w formie rozmów, ale z całą pewnością obserwował, doświadczał i czuł wiele. Na dodatek sam uczy się swojego ciała, które teraz, w okresie dojrzewania, najprawdopodobniej silniej daje mu się we znaki. Jeśli rozmowa o tym co stało się w przebieralni miałaby być Waszą pierwszą na tego typu temat to jest to nie lada wyzwanie, bo wiele już za Wami niewykorzystanych okazji.

      Jest mi bardzo trudno ustosunkować się do tego co Pani napisała, ponieważ nie znam szerszego kontekstu zdarzenia ani tego w jaki sposób temat seksualności czyli: ciała, intymności, dojrzewania, reguł w ramach których można zaspakajać swój popęd lub rozładowywać napięcie seksualne i inne tematy były obecne w życiu Pani syna. To bardzo ważne czy teraz miałaby Pani zaczynać „od zera” (np. pierwszy raz użyć w rozmowie z synem słowa „penis”) czy po prostu doprecyzować pewne kwestie (np. „synu, masturbować się należy w intymnych okolicznościach, tam gdzie inni ludzie nie będą mogli się na to natknąć, bo mogą sobie tego nie życzyć”).
      Polecam Pani materiał świetnej seks edukatorki, który porusza tę kwestię –> https://www.youtube.com/watch?v=3PBM7Xi1PQA
      Powodzenia!

  41. Sara napisał(a):

    Witam. Mam problem z 5 letnim synkiem. Dostalam wiadomosc od mamy kolezanki mojego syna ze moj syn oferowal sex dla kolezanki 8 letniej. Nie wiem jak mam z nim porozmawiac i co robic zeby go nie przestraszyc psychicznie zeby w przyszlosci nie myslal ze to jest zle czy straszna zecz.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Saro,
      Proponuję aby zaczerpnęła Pani inspiracji i dopasowała swoje działania do tej sytuacji. Należy sobie odpowiedzieć na pytania skąd syn wie o seksie, co o nim wie i jak go rozumie. Wygląda na to, że to początek wspierania syna w rozwoju w tym bardzo ważnym obszarze. Na rynku jest kilka świetnych książek o tym jak rozmawiać z dziećmi o seksie. Sądzę, że przydadzą się Pani też materiały, które podlinkowałam we wcześniejszych komentarzach.

  42. Jola napisał(a):

    Witam moja 9 letnia corka po przebudzeniu sie z przerazeniem w oczach zaczela opowiadac mi o tym ,co.jej sie snilo .Pytam spokojnie ale co Ci sie snilo ,a ona taka zawstydzona ze snilo jej sie ze tata wlozyl jej palec do pupy i brzoskwinki jak ona to nazywa ,i ze jakies inne postacie ( nie ludzie) tak samo robili ,rozplakala sie i powiedziala ,mamo a najgorsze jest to ,ze ja chcialam i zaczela wyc i mowic ze jest jakas zboczona itp .placze i mowi ze nie bedzie juz zasypiac bo sie boi ze znowu bedzie jej sie takie cos snilo ,ja rozumiem ze to juz taki wiek tym bardziej ,ze corka jest bardzo rozwinieta jak na swoj wiek ,nigdy tez nagosc nie byla u nas tematem tabu ,martwie sie bo ona mi mowi ,ze sie zabije tak jakby wstydzila sie tego ,ze w snie podobalo jej sie to co jej robiono ,nie wiem jak mam do tego podejsc ,dodam ze z jej strony to pierwsza taka sytuacja zwiazana z sexem i seksualnoscia

  43. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Jolu,
    pan córka przeżyła coś bardzo nieprzyjemnego w śnie. Domyślam się, że sen zaniepokoił ją głęboko i jest jej przykro, to naturalne, warto jej to podkreślić. Dorośli też często mają fatalne sny i czują się okropnie, prawda?. Jednocześnie córka nie musi czuć się winna za treść swoich snów, bo ludzie nie mają wpływu na to co im się śni. I warto aby Pani córka to usłyszała wyraźnie. To też bardzo cenne, że powiedziała Pani o tym co jej się śniło; aby pomóc jej walczyć ze wstydem warto podziękować za zaufanie i docenić, że podzieliła się tym co się przyśniło.

    Jednocześnie uważam, że powinno się tu zapalić żółte światło, być może nawet czerwone. Sytuacja bezwzględnie wymaga zbadania, pojawia się wiele pytań. Pozwolę sobie ograniczyć się do podstawowego- skąd córka ma w głowie obraz kogokolwiek wkładającego palec do pupy i brzoskwinki? Z całą pewnością ta wiedza nie należy do typowego etapu rozwoju dziecka w tym wieku. Odpowiedzi może być wiele, ale nie należy ich sugerować dziecku (!). Być może zobaczyła film pornograficzny, być może zobaczyła rodziców podczas seksu, być może ktoś z rówieśników jej o tym opowiedział, być może doznała nadużycia seksualnego…? Powinien to zbadać kompetentny specjalista.

    Bardzo niepokojące jest też to, że córka mówi, że się zabije z powodu ogromnego wstydu. To pokazuje, jak trudna jest dla niej obecna sytuacja i/lub jak bardzo wymaga teraz uwagi.

    Sugeruję pilny kontakt z psychologiem specjalizującym się w dziecięcej seksualności. Umawiając się na spotkanie proszę nakreślić sprawę tak by jak najszybciej zaplanowano konieczne wsparcie.

  44. Marcelina napisał(a):

    Witam! Moja córka bardzo interesuje się sexem, kiedyś rysowała małżeństwo uprawiające sex pod kołdrą, zwróciłam jej uwagę i przestała. Ma dużo problemów przez swoje zachowanie. Dowiedziałam się że rok temu moja córeczka próbowała uprawiać sex z kolegą z klasy. I nie wiem czy to robiła bo nie wiem czy wie jak to się robi. Nie wiem co mam robić, jestem załamana. Proszę o pomoc.

  45. Marcelina napisał(a):

    Zapomniałąm dodać że moja córka w tym roku kończy 10 lat

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Marcelino,
      samo zainteresowanie seksem nie jest niczym złym, ale domyślam się, że zwróciła Pani córce uwagę kierując się jakimiś swoimi obawami lub skrępowaniem. To dla mnie niepokojące, że córka ma dużo problemów, jeśli ma trudności z zachowaniem to z pewnością potrzebuje pomocy. Sugeruję kontakt z dziecięcym psychologiem.

  46. Wałach krystian napisał(a):

    Mam problem z synem jest wieku 12 lat i zrobił zły dotyk swojej przybranej siostrze wcześniej też miałem problem z nim co mam robić boję się o corke

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Szerokie wsparcie dla rodziców, którzy mają problem z dziećmi oferują poradnie psychologiczno pedagogiczne, centra interwencji kryzysowej, fundacje dedykowane dzieciom i ich bliskim oraz prywatne gabinety. Sugeruję omówienie swoich kłopotów ze specjalistą.

  47. Kasiaaa napisał(a):

    Witam, mam problem ze swoim 8 latkiem.Jako 2,5-3latek interesował się swoimi narzadami plciowymi, naturalny etap, nie zwacalismy uwagi i przeszło. Natomiast problem się zaczął w wieku 6lat i niestety trwa do dzisiaj. Syn potrafi kilkanaście dziennie razy pobudzać się, przylapie go, tłumaczę, a za chwilę robi to samo, nie panuje nad tym, dzisiaj moje nerwy sięgnęły zenitu jak robił to przy koledze, byla juz taka sytuacja kilka miesięcy wcześniej.Bylismy u psychologa stwierdziła, że syn jest nadpobudliwy, u niego też jest słaba koncetracja, niestety ma tez trudności w nauce. Neurolo wysłał nas na badanie EEG, w tym tygodniu będzie przeprowadzone, czekamy również na wizytę u psychiatry. Powiem szczerze jestem juz przerażona, mam obawy żeby puszczać go do kolegów do domu, nie wiem czy tam tego też nie robi. W zerowce wiem ze tak robił, teraz jest w szkole czy tez tak robi nie wiem, wychowawca nic mi nie zgłaszał.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Kasiu,
      diagnoza to bardzo dobry pomysł. Po omówieniu wyników powinna Pani dostać wskazówki jak pracować z synem. Zachęcam do dopytania zarówno lekarzy jak i osób pracujących z synem w jaki sposób starają się go wspierać w trudnościach z koncentracją, z nauką, z nadpobudliwością oraz upewnić się czy można zrobić coś więcej (np. jakie oddziaływania wprowadzić w domu).
      Warto też omówić to „pobudzanie się”- nie napisała Pani jaki ono ma charakter, jak często ma miejsce i jaka jest reakcja osób dorosłych. Trzeba ustalić na ile to sposób na radzenie sobie z frustracją związaną z problemami, a na ile zachowanie z pola „zielone”. Specjaliści pokierują Panią jeśli Pani o to poprosi.
      Tymczasem zadanie dla Pani lub innej osoby dorosłej ważnej dla syna jest nauczenie go prawidłowych zachowań w zakresie masturbacji. Pomogą Pani poradniki dla rodziców.

      Powodzenia

  48. Kasiaaa napisał(a):

    Dziękuję za odpowiedź, pobudzenie się o którym pisałam nie ma reguły, może być przy oglądaniu bajek, albo jak jest sam w pokoju, ostatnio uczyliśmy suevdo sprawdzianu i pierwsze co zrobił to było pójście do pokoju i masturbowanie się, często też kładzie się na brzuchu i ociera się żeby nie było widać że coś robi. Z mężem nie krzyczymy, tłumaczy mu, jak widzimy że znowu coś robi zwracam uwagę i mówię żeby tak nie robił, to się wypiera i mówi że nic nie robi. Wczoraj
    nakrzyczalam na niego po tym jak robił toborzy koledze, ale już po prostu z bezsilności chodzi na taniec, wcześniej na piłkę, staramy się żeby miał sporo ruchu, spodnie kupujemy luźne, dresowe, bieliznę nieuciskajaca, jak będziemy mieć już wyniki badań, psycholog chce go wciągnąć na terapię. Co do trudności w nauce, poświęcam mi dużo czasu, raz w tygodniu chodzi na korepetycje, w szkole nie jest objęty pomocą psychologiczno-pedagogiczna, niestety póki nie będzie miał opini z poradni nie ma tez mozliwisci zeby uczeszczal na zajęcia kompensacyjne. Nauczyciel więcej uwagi poświęca mu na lekcji, czy wydłuża czas pracy ale dzieci w klasie jest 25 więc to z tym też bywa roznie

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Kasiu, rozumiem Pani zagubienie.
      Dodam w takim razie, że jakkolwiek w tej chwili nie widzi Pani prawidłowości, która rządzi masturbacją syna, nie znaczy, że jej nie ma. Spotkanie ze specjalistą od dziecięcej seksualności pomogłoby ją odkryć. Należy pamiętać, że w przypadku 8 letniego dziecka masturbacja nie ma charakteru seksualnego, w tym sensie, że nie służy rozładowaniu popędu. Ma jakąś inną funkcję. Skoro syn masturbuje się w czasie nauki lub po, a wiemy, że nauka sprawia mu kłopot to być może rozładowuje w ten sposób stres. Zamiast zabraniać synowi masturbacji nachęcałabym by nadawać jej zdrwe ramy (np. pobudzać się można tylko i wyłącznie w swoim pokoju kiedy jest się samemu). To zajmie trochę czasu, więc równolegle proponuję by się tej masturbacji przyjrzeć i delikatnie wybadać czemu ona służy. Być może to zachowanie utrwaliło się już na tyle, że syn stara się w ten sposób zwrócić na siebie uwagę, zdobyć coś czego mu brakuje.
      Powodzenia.

  49. Patrycja napisał(a):

    Pani Magdo,
    w zeszłym roku pojechałam z kuzynką i jej córkami (5 i 7 lat) na „babskie” wakacje nad morze do Bułgarii. Już pierwszego dnia na plaży rozłożyłyśmy się koło sporej grupy Czechów z całą czeredą dzieciaków. Dziewczynki mimo (niewielkiej co prawda) bariery językowej szybko znalazły bardzo dobry kontakt z małymi Czeszkami i Czechami, świetnie się bawiły. Wszyscy byli przesympatyczni, dzieci bardzo grzeczne, więc już do końca pobytu plażowaliśmy razem. Było super, tylko że… wszystkie i to dosłownie wszystkie szkraby latały cały czas na golaska! Od małych bobasów, do najstarszych – na oko chyba dziesięciolatków. Normalnie plaża małych nudystów!

    Wiem że kwestia nagości dzieci na plaży od lat wzbudza dyskusję, ale z tak dużymi dziećmi nago nad naszym morzem się nie spotkałam. Tłumaczę sobie, że to kwestia innej mentalności i wychowania – czy jednak nie ma w tym nic niepokojącego, na publicznej „tekstylnej” plaży? Nawet dzieci w wieku szkolnym wcale się nie wstydziły! Nasze dziewczynki były rzecz jasna cały czas w strojach.

    Kolejna sprawa z tym związana. Mianowicie jeden z chłopców (tak około 7-8 lat) co chwila miał erekcję. Przepraszam za sformułowanie, ale bardzo często widziałam go z mocno sterczącym siusiakiem. Nie widziałam by się masturbował, może podrażniał sobie genitalia przy zabawach w piasku i wodzie, ale on w ogóle się z tym nie krył! Córki kuzynki zdawały się tego nie zauważać. Za to ja dyskretnie zwróciłam na to uwagę kuzynce – odparła, że dopóki nie dojdzie do czegoś niepokojącego reagować nie będzie. Jakoś nic złego się nie stało.

    No i ostatnia rzecz, dla mnie także szokująca. Zauważyłam jak czeskie mamy smarują dzieci kremem do opalania. Rozumiem, że małe szkraby same nie dadzą sobie rady i pomóc posmarować plecy też wszystkim trzeba. Ale mama smarująca od stóp do głów dziesięcioletniego chłopca, wraz z pupą i genitaliami – czy to nie przesada? Fakt, że nie skupiała się na tych miejscach szczególnie i nie kojarzyło mi się to z molestowaniem, a chłopiec traktował to jak coś zupełnie normalnego.

    Rozmawiałam o tym wszystkim z kuzynką, ale nie była tak przejęta jak ja. Czy faktycznie wszystkie te zachowania mieszczą się w „zielonym polu”, w końcu było to w miejscu publicznym. Czy jednak to ja jestem zbyt przewrażliwiona?

  50. Magdalena Łabędź napisał(a):

    Pani Patrycjo,
    zacznę od końca Pani wpisu udzielając najbardziej precyzyjnej odpowiedzi jakiej potrafię. Czy opisane zachowania są na zielonym? Czy jest Pani przewrażliwiona? – Nie wiem.

    Chodzi o to, że nagość, bo tego tematu Pani dotknęła, to temat bardzo wrażliwy na nasze osobiste przekonania. Z Pani wpisu wnioskuję, że Pani stosunek do nagości sprawił, że była Pani zszokowana, zaniepokojona, zaskoczona, zawstydzona. Tymczasem Pani kuzynka ma najwyraźniej inny stosunek co do tego gdzie, komu i jaka nagość przystoi, bo jej ta sytuacja aż tak nie poruszyła. A już kompletnie nie poruszyła dzieci, które radośnie biegały w koło, najprawdopodobniej zupełnie nieświadome tego, że w dorosłym świecie zaczną nagość utożsamiać z seksem. Póki co są od tego wolne mniej więcej do okresu wczesno-nastoletniego. Dodam tylko, że istnieją także dorośli, których nagość wręcz oburza nawet w miejscu prywatnym, takim jak dom czy też domowa łazienka i życzą sobie aby dziecko np. zakrywało się wychodząc po kąpieli, a podczas badania dziecka przez lekarza odwracają wzrok i nigdy swoich dzieci nie smarują kremem nawet po pośladkach.

    Postawy i zachowania dorosłych budują dziecięcy stosunek do tych spraw. Jeśli zatem pozwalamy im na swobodę bycia ze swoim ciałem i sami w podobny sposób obcujemy z własnym- najpewniej z tej swobody skorzystają. Jeśli je skrytykujemy i zganimy, a sami uważamy swoje ciał za coś brudnego czy wstydliwego- najpewniej się ograniczą. Pierwsza opcja w większym stopniu buduje pozytywny stosunek do ciała, zaś druga owocuje wstydem i wycofaniem. Sądzę, że warto czerpać z obu, bo potrzeba nam zarówno tego by akceptować i lubić swoje ciało, jak i tego by utrzymać jego granice wtedy kiedy to konieczne.

  51. Patrycja napisał(a):

    Pani Magdaleno,
    dziękuję bardzo za odpowiedź. Wiem, że mam dość konserwatywny stosunek do nagości i ciała, a nasi znajomi z plaży byli pod tym względem na przeciwnym biegunie (nie tylko jeżeli chodzi o dzieci – kobiety opalały się bez górnej części kostiumu). Nie byłam całą sytuacją może zawstydzona, bo wiem dobrze że ludzie mają różny stosunek do tych spraw, tylko raczej zaniepokojona (pewnie niepotrzebnie) na ile taki kontakt wpłynie na córki kuzynki, które mimo wszystko na plaży zawsze miały wkładane przynajmniej majteczki.
    Jeszcze jedno pytanie, a właściwie sprawa do której Pani się nie odniosła. O ile rozumiem swobodny stosunek do nagości, o tyle miałam obawy związane z reakcją na wzwód u chłopca. Przecież na plażach nudystów panowie nie paradują jednak z członkami w stanie erekcji. Ja rozumiem, że dzieci są nieświadome kojarzenia przez dorosłych takiej sytuacji z seksem. Czeskie maluchy na pewno nie widziały w tym nic niezwykłego, jednak gdyby dziewczynki zaczęły pytać kuzynkę i mnie o sterczącego siusiaka naprawdę nie wiedziałabym co odpowiedzieć.

  52. Jania napisał(a):

    Witam. Syn 8 lat ostatnio mówił ze śniło mu się ze całował nauczycielkę o ona nosiła go na rękach. Następnie w ciągu dnia kilkakrotnie mówił ze musli o tym i o innych wizjach ze np. Jedzie gdzieś z nauczycielka i caluje ja. Sprawia wrażenie zawstydzonyego faktem tych fa nacji bo plakal o mówił ze nie chce tych mysił ale one do niego eacaja. Dodam że jestto jego wychowawczyni raczej w średnim wieku. Jak z nim nacten temat rozmawiać bo trochę się niepokoje zwłaszcza ze ostatnia syn ma dużo różnych dziwnych myśli o lęków nom o tym ze mysli o przekleństwach a nie chce. Pozdrawiam

  53. Mariusz napisał(a):

    Witam Pani Magdo,
    W naszej rodzinie pojawił się dość poważny problem. Mianowicie, mój szwagier został oskarżony przez 16 – letnią pasierbicę o wieloletnie wykorzystywanie seksualne. Sprawa jest w toku a obecnie ma zakaz zbliżania się do niej. Oprócz pasierbicy, jest jeszcze jego 10 letni syn, z którym mój 6 letni ma dość dobry kontakt. Razem się bawią i czasem w ferie czy wakacje nocują u niego bądź u nas. Jest on chłopcem zamkniętym w sobie i ciężko wyciągnąć z niego jakiekolwiek informacje. W związku z zaistniałą systuacją, on również jest pod obserwacją psychologa. Narazie nie wiadomo czy czasem jego tata nie namawiał go do czegoś.
    Kilka miesięcy temu wchodząc do pokoju w którym się bawili, zauważyłem szybko czerwieniące się ich twarze. Szybko okazało się, że starszy kuzyn pokazywał strony pornograficzne mojemu synowi.
    Odbyliśmy rozmowę i od tego czasu raczej się to nie powtórzyło. Stale monitorujemy przeglądane strony w internecie.
    Ostatnio mój syn nocował u kuzyna i po powrocie powiedział mamie, że kuzyn do czegoś go namawiał, ale nie może nic powiedzieć bo to tajemnica.
    Po kilku dniach rozmawiam z synem i powiedział mi, że kuzyn namawia go do „seksu” i że on go tego nauczy i że i tak musi się tego nuczyć bo będzie to musiał robić z dziewczynami jak będzie dorosły. Jeśli nie będzie umiał, to nie znajdzie nigdy żony. Okazuje się, że takie namowy występowały kilkukrotnie. Mój syn powiedział, że nie bardzo rozumie o co chodzi i że nigdy nie zgodził się na jego namowy.
    Narazie odbyłem z synem tylko jedną rozmowę bo nie chcę zabardzo naciskać. Myślę, że musi minąć kilka dni.
    Cała ta sytuacja rzuca jednak kolejne podejrzenia zachowań jego ojca w stosunku do niego.
    Czy uważa Pani, że powód jaki do nauki seksu jaki przytoczył 10 -cio latek jest odpowiedni do jego wieku?
    Może jestem przewrażliwiony, ale jak dla mnie to są słowa osoby dorosłej wypowiedziane do dziecka.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Witam Panie Mariuszu,
      dziękuję za to pytanie. Jest szalenie ważne i zdecydowanie każe nam skierować swoją uwagę na czerwone pole. Opisane zachowanie 10 latka jest szczególnie niepokojące. Zainteresowanie seksualnością u dziecka w wieku 10 lat nie powinno mieć nic wspólnego z seksem (chyba, że chłopiec wszedł już z okres dojrzewania, ale to dość niespotykane w tak wczesnym wieku), a już na pewno nie powinno mieć nic wspólnego z pornografią. Dzieci docierają do niej na różne sposoby, najczęściej przypadkiem, część jednak świadomie poszukuje tego typu treści, a nawet rozprzestrzenia je. Taka sytuacja zawsze powinna budzić w nas alarm ponieważ pornografia działa na dzieci destrukcyjnie, wpływa na nieprawidłowe wzorce zachowań w późniejszym wieku. Podobnie niepokojące wydaje mi się namawianie drugiego dziecka do czynności seksualnych (pamiętać należy, że zalicza się do nich dość szerokie spektrum praktyk od namawiania do odbycia stosunku np. oralnego, przez namawianie do wzajemnej lub wspólnej masturbacji, a także namawianie do oglądania pornografii). To kwestie wykraczające daleko poza rozwojowe zainteresowania 10 latka. Niepokoi mnie też robienie z tego „tajemnicy”. To sygnały, które mogą świadczyć o nadużyciu, którego doświadczył chłopiec lub o tym, że w jego ręce dostają się rzeczy przeznaczone dla dorosłych. Być może też w ten sposób odreagowuje to co w związku z sytuacją ojca dzieje się w jego domu. Powodów może być kilka.

      Tym samym pana 6 letni syn znalazł się w sytuacji wymagającej szczególnej uwagi i monitorowania. Zachęcam do tego by tak klarownie jak to tylko możliwe zaznaczyć synowi, że to co proponował mu kuzyn jest złe i niewarte jego uwagi- jasne stanowisko w tej sprawie może pomóc synowi stawiać granice w takich sytuacjach. A następnie jeśli będzie pytał to odpowiadać udzielając krótkich informacji dopasowanych do wieku. Z czasem mogą pojawić się np. pytania „co to jest to coś co oni robili na filmie?” i inne. Nie należy ich wyprzedzać, być może syn sam do tego wróci, ale warto zaznaczyć, że jeśli będzie chciał o czymkolwiek powiedzieć albo zapytać- to rodzice są do jego dyspozycji. Dobrym pomysłem może też okazać się nie tyle odizolowanie syna od jego kuzyna, co uczestniczenie w ich wspólnym czasie tak by cały czas monitorować zachowania chłopców.

      Zachęcam by o sytuacji powiadomić osobę dorosłą, która czuwa nad 10 latkiem. Jeśli chłopiec jest pod opieką psychologiczną w związku z sytuacją rodzinną specjalista powinien się o tym dowiedzieć by móc mu w pełni pomóc w razie potrzeby.

      Powodzenia

  54. Anonim napisał(a):

    Witam,
    przeglądam od kilku dni internet w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie – Czy mam się martwić zachowaniem córki? Czy to normalne w tym wieku? Czy muszę zwrócić się o pomoc, czy po prostu czekać? Naczytałam się różnych rzeczy a opinie na temat są tak rozbieżne, że już sama nie wiem. Zastanawiam się, czy można pomóc na siłę, czy dziecko samo musi zrozumieć…
    Moja córka ma 12 lat i sama nie wiem od jakiego czasu pisze z wieloma chłopakami (rówieśnikami i starszymi 15 lat) na portalu społecznościowym o seksie o tym co będą robili jak się spotkają, doczytałam się również komunikatów na temat wysyłania tzw. nudesów (nie wiedziałam co to takiego, ale doczytałam w internecie i usiadłam z wrażenia). Wiem to ponieważ ostatnio zepsuł się jej tel i czasami korzystała z mojego. Któregoś dnia zapomniała się przelogować i to co zobaczyłam – przeraziło mnie. Może nie powinnam tego robić, ale chcąc korzystać ze swojego konta otworzyły mi się jej komunikaty i osłupiałam. Nigdy nie widziałam potrzeby sprawdzania jej tel i nie robiłam tego, ponieważ dużo rozmawiamy i uważałam, że zna granice i jest zorientowana w różnych tematach. Ufałam jej po prostu (no chyba, że jak niektórzy piszą to normalne w tych czasach).
    Rozmawiałam z niż na ten temat i powiedziałam o zaistniałej sytuacji (rozmawiałam, nie krzyczałam. Mówiłam o możliwych konsekwencjach). Płakała i zarzekała się że już nie będzie. Nie wierze. Skoro do tej pory miała taką potrzebę nie wierzę że z dnia na dzień zmieni swoje zachowanie. Jestem przeciwnikiem kar typu zakaz tel., komputera itp. itd. Wolę rozmawiać, ale widzę że to może błąd. Nie wiem co mam robić. Mimo tego, iż rozmawiamy na różne tematy i mówi że wie, że rozumie, że nie będzie ona tak postępuje. Nie mam pewności, że nie będzie. Boję się, że nie skończy się tylko na pisaniu. Czy poradzę sobie sama? Czy może nam ktoś pomóć? Czy córka zechce dać sobie pomóć, czy tylko wysłucha a i tak zrobi swoje? Jestem przerażona. Może zamknąć ją w domu i odciąć od wszystkiego, tylko czy to poskutkuje. Proszę o komentarz.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Witam Panią,
      dziękuję za poruszenie tej kwestii. Sytuacja, którą Pani opisała wpisuje się wg. mnie w dość niestety powszechne od pewnego czasu zjawisko seksualizacji dzieci i młodzieży.

      Seksualizacja sama w sobie oznacza możliwość używania swojej seksualności- np. ciała, gestów, sposobów wyrazu do uzyskania czegoś, np. czyjegoś zainteresowania. W tym sensie robi to większość dorosłych (chcąc sprawić partnerowi przyjemność np. flirtujemy, kusimy). Można by więc powiedzieć, że nie jest niczym złym.
      Jeśli jednak dodać do tego element manipulacji (czyli chęć uzyskania dla siebie korzyści kosztem drugiej osoby) staje się przykrym narzędziem (np. uwodzenie kogoś podczas imprezy by namówić go na postawienie drinka, albo kokietowanie policjanta by uniknąć mandatu).
      Jeśli zaś dołączyć trzeci poziom, czyli fakt, że te same zachowanie występuje u dziecka… zaczyna się robić niebezpiecznie. Rozmowy o treści seksualnej mogą się pojawiać u dojrzewających nastolatków jeśli budzi się w nich popęd seksualny; wówczas jednak warto aby zdawali/ły sobie sprawę z konsekwencji. Może to być np. świetny sposób na przyciągnięcie do siebie interesującej osoby, ale jeśli po drugiej stronie jest osoba, która nas nie uszanuje- kłopoty gotowe. Podobnie wysyłanie nagich zdjęć- można tym sprawić radość chłopakowi czy dziewczynie, ale co jeśli to zdjęcie zostanie kiedyś upublicznione?

      Tego typu zachowania są dość powszechne w świecie, który promuje bycie sexi w każdym możliwym miejscu (od bilboardów, przez programy telewizyjne aż po kluby fitness. Nic dziwnego, że trafia to do głów naszych dzieci, szczególnie w okresie nastoletnim gdy tak ważne jest by podobać się sobie i innym.

      Z całą pewnością niewiele da odcinanie córki od telefonu czy komputera, sądzę, że rozmowy na które się Pani zdecydowała mogą być o wiele bardziej skuteczne by córka rozumiała lepiej samą siebie, była bardziej świadoma swojego zachowania i odpowiedzialnie decydowała teraz i w przyszłości.

      Po wsparcie może się Pani zgłosić do Fundacji Ponton, zajmują się tymi problemami w sposób bardzo profesjonalny, kompleksowy.

  55. Sandra napisał(a):

    Pani Magdaleno, bardzo proszę o poradę…
    Mój siedmioletni syn może pożyczać czasem ode mnie telefon. Sam potrafi się nim obsługiwać i ogląda wtedy bajki lub gra. Wie, że gdy będzie lecieć coś „brzydkiego” lub z przekleństwami to ma natychmiast wyłączyć.
    Jednak dzisiaj zamarlam, gdy oddał mi spowrotem telefon, a druga strona internetowa była jeszcze załadowana…. a tam wyszukiwania „cycki od pani”, „sex Minecraft” (gra)!!!
    I wyskoczyly różne filmiki….
    Syn od małego mniej więcej wie, skąd się biorą dzieci. Niestety parę dni temu uslyszalal w reklamie dosłownie o seksie. Wytlumaczylam mu, że tak to się właśnie nazywa, jak się chce mieć dziecko. Wtedy mama i tata się mocno przytulaja, ale az tak mocno to tylko dorośli mogą.
    Sama tez karmię piersią, więc cycki na wierzchu to u nas codzienność 😉
    Może stąd ta ciekawość?
    Jeszcze z nim o tym nie rozmawiałam. Nie wiem czy w ogóle powinnam? Co powiedzieć…? To mnie przerasta, przecież on jeszcze z misiem śpi, a tu takie coś…
    Bardzo proszę o odpowiedź
    Pozdrawiam

    • Sandra napisał(a):

      Proszę o odpowiedź…
      Sandra

      • Magdalena Łabędź napisał(a):

        Pani Sandro,
        wygląda na to, że moja odpowiedź nie została opublikowana z powodu problemów technicznych.
        Odniosę się do poruszonych przez Panią kwestii.

        Pierwsza dotyczy użytkowania telefonu przez 7 latka. Tu sprawa wydaje się być najbardziej paląca, ponieważ telefon z dostępem do internetu to w rękach tak małego dziecka niebezpieczne narzędzie, szczególnie gdy odbywa się bez nadzoru; o czym najlepiej świadczą treści wyszukiwania, które Pani odkryła. Syna z pewnością z jakichś względów interesowały te tematy, a pod ręką ma nieograniczone źródło wszelkiej wiedzy (niestety także szkodliwej).

        Druga kwestia jest taka, że skoro karmi Pani piersią to naturalne, że 7 latka będzie to interesowało, więc zgłębia temat. Skoro lubi grać w gry a minecraft to jego świat, to łatwo aby natknął się w sieci na treści dla niego nieprzeznaczone (strony słabej jakości z darmowymi grami zazwyczaj przepuszczają darmowe reklamy, treści pornograficzne i inne, w które wystarczy kliknąć).

        W tym samym internecie można znaleźć jednak też coś cennego. Sugeruję poszukanie informacji na temat bezpieczeństwa dzieci w sieci, a rozwojem seksualnym się nie martwić tylko stworzyć mu bezpieczne i zdrowe warunki do prawidłowego rozwoju.
        Powodzenia!

  56. teresa napisał(a):

    MÓJ 12 letni syn sądzi że niedługo będzie uzależniony od seksu i bardzo się tym martwi bo jego celem jest aby zostać geologiem . Martwi się dla tego że mysli o seksie ,interesuje sie tym tematem bardzo , ma sny zwiazane z seksem .Ponadto kiedyś w toalecie pokazał swojego siusiaka jakiemuś koledze. Czasem zdarza mu się mówić koleżankom że podobają mu się i chce z nimi iść do łóżka . Mnie to również niepokoi .
    Bardzo proszę o odpowiedz.
    teresa

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Tereso,
      obawiam się, że trudno będzie mi ustosunkować się do Pani wpisu. Nie wiem z czego wynikają takie a nie inne słowa Pani syna i z czym związane są zachowania, które Pani wymieniła. Sugerowałabym spotkanie z psychologiem dziecięcym, aby mogła Pani przyjrzeć się temu co Panią niepokoi.

      • teresa napisał(a):

        Dziękuję za odpowiedz .Rozumiem iż to co napisałam może głupio zabrzmiało ale na tamten moment tak rozumiałam moje dziecko .Po rozmowach z nim ,po przeczytaniu wielu artykułów na temat dojrzewania doszliśmy do wniosku że były to przedwczesne zmartwienia…..Syn wie że nie wolno oglądać filmów pornograficznych ,sam doszedł do wniosków że nie bardzo rozumie o co chodzi w tych filmach i póki co ma same problemy interesując się seksem tzn. marne oceny , koledzy się z niego śmieją itp.
        Myślę że sobie sama jakoś poradzę z ,, problemem syna,, .

  57. Aleksandra napisał(a):

    Dzień dobry, moja 7 letnia córka się onanizuje podczas oglądania bajek, podczas kolorowania, w przedszkolu podczas zajęć. Onanizm towarzyszy jej od dawna, myślałam, że to minie, ale nie mija. We wrześniu idzie do szkoły, obawiam się, że może sobie z tym nie radzić. Kiedy ją pytam co sprawia, że ma ochotę się bujać (tak to nazywam) odpowiada, że gilga ją sikorka i musi. Bardzo proszę o poradę :(.

    • Magdalena Łabędź napisał(a):

      Pani Aleksandro, zachowanie, które Pani opisała to masturbacja lub próba zlikwidowania dyskomfortu.
      Jeśli to masturbacja to w artykule oraz wcześniejszych komentarzach znajdzie Pani poradę także i dla siebie.
      Jednocześnie tutaj bezwzględnie należy zacząć od konsultacji z lekarzem pediatrą. Nie jestem pewna czy „gilganie” oznacza swędzenie, pieczenie czy innego rodzaju dyskomfort (np. ucisk lub łaskotanie od bielizny), ale na to by wskazywał opis. Proszę to sprawdzić.

  58. Aleksandra napisał(a):

    Dzień dobry, moja 7 letnia córka się onanizuje podczas oglądania bajek, podczas kolorowania, podczas zajęć w przedszkolu. We wrześniu idzie do szkoły i boję się reakcji innych dzieci, nauczycieli. Kiedy pytam dlaczego się buja (tak to nazywamy) odpowiada, ze „sikorka” ją gilga… Proszę o pomoc. Czy powinnyśmy udać się do lekarza?

  59. Sandra napisał(a):

    Pani Magdaleno, bardzo proszę o poradę…
    Mój siedmioletni syn może pożyczać czasem ode mnie telefon. Sam potrafi się nim obsługiwać i ogląda wtedy bajki lub gra. Wie, że gdy będzie lecieć coś „brzydkiego” lub z przekleństwami to ma natychmiast wyłączyć.
    Jednak dzisiaj zamarlam, gdy oddał mi spowrotem telefon, a druga strona internetowa była jeszcze załadowana…. a tam wyszukiwania „cycki od pani”, „sex Minecraft” (gra)!
    I wyskoczyly różne filmiki….
    Syn od małego mniej więcej wie, skąd się biorą dzieci. Niestety parę dni temu uslyszalal w reklamie dosłownie o seksie. Wytlumaczylam mu, że tak to się właśnie nazywa, jak się chce mieć dziecko. Wtedy mama i tata się mocno przytulaja, ale az tak mocno to tylko dorośli mogą.
    Sama tez karmię piersią, więc cycki na wierzchu to u nas codzienność 😉
    Może stąd ta ciekawość?
    Jeszcze z nim o tym nie rozmawiałam. Nie wiem czy w ogóle powinnam? Co powiedzieć…? To mnie przerasta, przecież on jeszcze z misiem śpi, a tu takie coś…
    Bardzo proszę o odpowiedź
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *