Seksualność

Jak rozmawiać z dzieckiem na trudne tematy.

Rodzicom często wydaje się, że ich 11-letnie dziecko jest za młode na „te” tematy. Otóż nie jest! Z mojego doświadczenia zawodowego i rozmów z młodzieżą w ostatnich klasach szkoły podstawowej wynika, że mają oni już dość dużą wiedzę na temat seksu i relacji damsko-męskich. Problem jednak w tym, iż wiedza ta często jest fragmentaryczna, niedokładna i spaczona informacjami z kiepsko moderowanych forów internetowych.

Żyjemy w dobie internetu i w zasadzie nasze dzieci większość odpowiedzi na trudne pytania mogą znaleźć same. Dlatego musimy być czujni i starać się być zawsze o krok przed pojawieniem się pierwszych nowych fascynacji. Oczywiście ton rozmowy i jej przebieg należy dostosować do wieku dziecka. Jeśli np. przedszkolak zadaje pytanie o to czy bocian przynosi dzieci, to z powodzeniem możecie potwierdzić tę tezę, nie wgłębiając się w szczegóły dotyczące roli taty i mamy w całym procesie, bo przykładowy 4-latek nie zrozumie zawiłych wyjaśnień. Jednak już pierwszoklasista nie uwierzy w bajkę o bocianie i z pewnością poprosi o więcej szczegółów. Jednak i w tym przypadku, warto tylko odpowiadać na pytania, które dziecko  zadaje i nie zagłębiać się w drobiazgi, bo może się okazać, że tylko nam wydają się istotne, a dla dziecka mogą być jeszcze niepojęte.

Intymne pytania i właściwe odpowiedzi

Gdy przychodzi nam konfrontować się z intymnymi pytaniami zadawanymi przez dziecko należy zawsze pamiętać o tym, że mamy do czynienia z dzieckiem. Rodzicom często zdarza się nadinterpretować intencję swoich pociech i szybko wpadają w zakłopotanie starając się wyjaśniać trudne tematy, jakby rozmawiali o nich z drugim dorosłym, w konsekwencji wdają się w szczegóły których dziecko nie rozumie. W sytuacji gdy, maluch pyta o sprawy na które wydawałoby się, że jest jeszcze za „mały”, warto zacząć swoje wyjaśnienia od ogółu do szczegółu. W ten sposób dla kilkulatka wystarczy, że  „seks” wytłumaczymy przez jego lingwistyczne znaczenie  („sex” z ang. oznacza  „płeć”), a dzieci biorą się ze szpitala lub brzucha mamy, a powstają z ziarenka. Takie odpowiedzi zadowolą przedszkolaka i ucznia pierwszego etapu szkoły podstawowej.

Fot. all-free-download.com
Fot. all-free-download.com

Z nastolatkiem wskazane jest już na „te” tematy pogadać,  zanim filmy i informację z internetu wypaczą jego sposób postrzegania miłości i seksu. Aby właściwie przeprowadzić taką rozmowę należałoby w pierwszej kolejności zadbać o to, by nie być bardziej zakłopotanym niż dziecko. Jeśli nie czujemy się gotowi na taką rozmowę można pomóc sobie literaturą fachową, którą w odpowiednim momencie zaproponujemy adolescentowi. W ten sposób mamy pewność, że przekazujemy dziecku najbardziej rzetelną informację, w najbardziej łagodny i bezpieczny sposób. Należałoby tu podkreślić, że dzieci dojrzewają w różnym tempie i trudno jest określić w jakim wieku jakie informacje są najkorzystniejsze dla danego dziecka, dlatego tak bardzo wskazana jest obserwacja i znajomość własnej pociechy, aby właściwie dostosować poziom merytoryczny rozmowy.

Jak rozmawiać bez wstydu?

Jeśli już podejmujemy się rozmowy, w pierwszej kolejności, należałoby zadbać o partnerski ton – bez oceniania, bez intymnych szczegółów z własnych doświadczeń, które mogą wprowadzić jeszcze większe zakłopotanie, bez straszenia ciążą i chorobami wenerycznymi. Tak jak informację o chorobach płuc, impotencji i raku nie przyczyniają się do rzucania palenia przez uzależnionych od tego nałogu, tak samo straszenie nastolatka ciążą i chorobami wenerycznymi nie zapobiegnie naturalnemu procesowi dojrzewania seksualnego.

Rola rodziców w tym procesie powinna, przede wszystkim, polegać na pomocy w przejściu przez ten etap jak najbardziej łagodnie. Złoszczenie się, krzyki i pretensję z powodu późnych powrotów do domu, podejrzenia o wybryki, które mogą być tylko wytworem przewrażliwionej rodzicielskiej fantazji, są nie wskazane. Oczywiście nastolatki na etapie dojrzewania, warto traktować z większą podejrzliwością, jednak próby nadmiernej kontroli lub wywierania nacisku najczęściej przynoszą odwrotne do zamierzonych efekty. Im bardziej rodzic będzie dostępny i gotowy na trudne tematy, tym lepszy utrzyma kontakt z dorastającym dzieckiem, którego zachowanie w dużej mierze kontrolowane jest przez buzujące hormony.

W czasach zagrożeń zabawą w „słoneczko” czy sponsoringiem, właściwa edukacja seksualna dzieci może mieć bardzo duże znaczenie w zachowaniu zdrowia psychicznego i właściwego rozwoju. Pozostawienie niektórych kwestii bez odpowiedzi może grozić poważnymi konsekwencjami. Podążanie za pytaniami i zainteresowaniami dziecka, bycie na bieżąco, czyli interesowanie się jego sprawami to podstawa tego, by żaden temat nie był zbyt trudny, a odpowiedzi nie wprawiały nikogo w zakłopotanie.

Jestem psychologiem, na co dzień pracuje z dziećmi, młodzieżą i rodzicami. Prowadzę zajęcia psychoedukacyjne dla rodziców i dzieci.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *