Seksualność

Sygnalizator świetlny zachowań seksualnych u dzieci w wieku szkolnym

O tym, że dzieci są istotami obdarzonymi seksualnością wie coraz więcej rodziców, opiekunów, nauczycielek, wychowawczyń. Znają ten fakt, niestety nadal nie wiedząc co z nim zrobić. Nic dziwnego,  seksualność dziecięca to szeroki wachlarz zachowań, a temat owiany niepokojącym tabu nie jest łatwo zgłębiać.

Zrozumienie utrudniają potoczne opinie obijające się o dwa skrajne bieguny, które z jednej strony reprezentują pogląd, że przejawy seksualności u dzieci nie należy się przejmować, a z drugiej, że są złem, patologią społeczną i chorobą ciała oraz duszy. Prawda jest jednak taka, że pomiędzy mitycznymi, skądinąd, biegunami jest „złoty środek”. A właściwie są trzy…

Jak klasyfikować zachowania seksualne?

Przyjrzyjmy się 3 stopniowej skali u dwóch grup wiekowych 6-10 lat oraz 11-14 lat.

Zielone światło dostają te zachowania, które mieszczą się w normie wiekowej, są spontaniczne, jawne i wynikają z dziecięcej ciekawości i poszukiwania przyjemności. Zachowania z tej grupy najczęściej stanowią formę zabawy i nie zakłócają innych aktywności dziecka. Nie powinny budzić obaw. Ważne natomiast, by dla dorosłych zaobserwowanie ich stało się impulsem do rozmowy o seksualności i zachętą do towarzyszenia dziecku w bezpiecznym poznawaniu świata.

Między 6 a 10 rokiem życia, dziecko zainteresowane swoim ciałem masturbuje się, ponieważ już wcześniej odkryło płynącą z tego przyjemność (podobnie jak odkryło przyjemność z odczucia, jakie daje przytulanie), w tym czasie, spokojnie poinstruowane, zaczyna rozumieć, że powinno robić to na osobności. Budząca się ciekawość dotyczy też ciała innych osób, dzieci pokazują sobie nawzajem genitalia (oglądają się np. podczas przebierania), zabawy dotyczące życia codziennego służą zaspokojeniu ciekawości (zabawa w lekarza lub w dom), poczucie wstydu zaczyna się kształtować i zachowanie to powoli wygasa pod koniec tego okresu. Tymczasem u 11-14 latka naturalna staje się już rosnąca potrzeba prywatności (masturbacja przechodzi więc w sferę osobistą). Pojawia się zaciekawienie relacjami (pierwsze „chodzenie”), przytulanie się i całowanie z rówieśnikiem/rówieśniczką.

Żółte światło zapala się nad podobnymi zachowaniami, co wymienione powyżej, jednak głównie ze względu na ich nadmierną częstotliwość i czas trwania lub nieadekwatność zachowania do wieku dziecka. Naturalnie niepokoić powinny każde zachowania, które stanowią zagrożenie dla zdrowia lub bezpieczeństwa. Do osoby dorosłej należy monitorowanie sytuacji, dyskretne udzielenie pomocy i delikatne korygowanie.

Oznacza to, że 6-10 latek nie powinien masturbować się w miejscu publicznym, ani z udziałem innych osób. Uważność powinna budzić nie sama masturbacja, ale taka, która przeszkadza w innych aktywnościach (np. gdy dziecko rezygnuje z zabawy na rzecz zaspokojenia poprzez masturbację). Upomniany powinien zaprzestać rozbierania się publicznie i podglądania innych (np. uporczywego podglądania w szatni), a także natarczywego kontaktu z dorosłym (np. wtulania się na siłę). Niepokoić mogą wypowiedzi lub wytwory o jawnie seksualnym charakterze (np. rysowanie sceny seksu), a także obecność w zabawie naśladowania relacji erotycznych (naśladowanie np. ruchów frykcyjnych). U starszych dzieci na naszą ostrożność zasługuje poszukiwanie przez dziecko materiałów dla dorosłych (filmów, gier, a także nawiązywanie kontaktów przez internet), oraz prezentowanie zachowań typowych dla dorosłych (śmiałe flirtowanie, głębokie pocałunki, wzajemna masturbacja, seks z osobą w zbliżonym wieku). Normą jest, że aktywność seksualna w relacjach ujawnia się u młodych nastolatków, jednak powinna być ona zgodna z ich wiekiem rozwojowym, a nie być kopią zachowań osób dojrzałych.

Światło czerwone zdecydowanie dajemy tym zachowaniom, które są krzywdzące, kompulsywne i utrzymywane w tajemnicy. Krzywdzące zachowania seksualne to takie, które są nadmierne, przymusowe (zarówno wtedy, gdy dziecko odczuwa przymus robienia czegoś lub gdy przymusza lub jest przymuszane przez innych), poniżające lub zawstydzające. Zachowania szczególnie niepokojące to te, które dziecko stara się ukryć, są związane z przekupstwem i manipulacją, są nieadekwatne do wieku i rozwoju dziecka oraz te, które występują między osobami znacznie różniącymi się wiekiem (wśród dzieci i młodzieży znaczna różnica to około 5 lat). Dla dorosłego muszą być sygnałem do natychmiastowej interwencji- udzielenia ochrony i pomocy (np. kontaktu z psychologiem).

Dzieci w wieku od 6 do 10 lat zdecydowanie nie powinny poszukiwać ”widowni” dla swoich zachowań seksualnych, stosować agresji i gróźb. Alarmująca jest masturbacja, która prowadzi do urazów (np. poprzez wkładanie przedmiotów do otworów ciała) lub jest trudna do pohamowania (np. w czasie lekcji). Uporczywość w naśladowaniu czynności seksualnych osób dorosłych, w dotykaniu ciała innych osób, zmuszanie innych dzieci do dotykania ciała dziecka, wulgarne słownictwo, podejmowanie zachowań seksualnych z rówieśnikami, a szczególnie ujawnienie wykorzystania seksualnego – wszystkie te zachowania wymagają natychmiastowej interwencji.

Natomiast w przypadku młodych nastolatków zdecydowanie niepokojąca jest masturbacja, która prowadzi do okaleczeń, czynności związane z nakłanianiem i przekupywaniem (np. obiecywanie czegoś w zamian za pieszczoty), seks z osobami znacznie młodszymi lub znacznie starszymi, prezentowanie publicznie swoich erotycznych wizerunków (np. na portalach społecznościowych), a także utrzymywanie w tajemnicy kontaktów z innymi osobami (chociażby zatajanie znajomości lub spotkań).

Prawidłowe „zdiagnozowanie” zaobserwowanego zachowania jest kluczem do właściwej reakcji, a z kolei to do zapewnienia dziecku poczucia bezpieczeństwa i troski ze strony ważnych osób. Umiejętność ta może dorosłemu dać spokój i pewność swoich kompetencji, jakże ważnych w procesie wychowywania młodego człowieka. Nie warto „na gorąco” poszukiwać przyczyn niepokojącego zachowania, możliwości jest bowiem mnóstwo i przeszukiwanie ich nie pozwoli nam na odpowiednio szybką reakcję.

Zainteresowanych zachęcam do wyczekiwania na kolejny artykuł, w którym będzie można przeczytać o źródłach zachowań seksualnych dzieci.

 


Magdalena Łabędź: psycholożka, psychoterapeutka, prowadzi w Gdańsku gabinet wsparcia psychologicznego i psychoseksualnego www.magdalenalabedz.pl

109 komentarzy

  • Magdalena Łabędź

    Tak, dziecko w wieku 10lat może się masturbować. Masturbacja jest normą w każdym wieku pod warunkiem, że spełnia określone warunki. Jeżeli zachowania dziecka związane z masturbacją mieszczą się w „zielonym polu”, o którym może Pan/Pani przeczytać w niniejszym artykule, to nie ma powodu do obaw. Jeśli natomiast masturbacja ta ma charakter opisany w polu „żółte ” lub „czerwone światło” wówczas warto sięgnąć po pomoc specjalisty (najlepiej psychologa lub seksuologa). Po taką pomoc najpierw sięga sam dorosły, a ewentualnie po konsultacji ze specjalistą zaprasza się dziecko.

  • Kami

    Czy normalne jest ze chłopcy w wieku 6 LAT bawią się w tajemnicy w zabawę typu całowanie swoich siusiakow oraz pupy?

    • Aga

      Mam córkę w wieku 8lat. Jak była mniejsza często kladla sie na swoją rękę i pocierala w miejscu intymny tak że czasem aż się pocila. Dziś ma 8lat i znów zaczęła to robić. Czy to normalne.? Jak z nią o tym rozmawiać?

  • Magdalena Łabędź

    6 letnie dziecko poznaje swoje ciało, ciała innych osób oraz własną i cudzą seksualność. I powinno to robić w jasno wyznaczonych granicach. Przyjmuje się zatem, że 6 latek nie powinien masturbować się z udziałem innych osób (w tym także rówieśników). Sytuacja ta powinna niepokoić opiekunów szczególnie wtedy, gdy dziecko upomniane i edukowane nadal powtarza te zachowania. Np. gdy usłyszało od rodziców, że całowanie siusiaków i pupy jest nieodpowiednie, rodzice reagują na pojawiające się tego typu zachowania spokojnie i stanowczo, a występuje ono nadal. Wówczas należy baczniej przyjrzeć się dziecku- temu co dzieje się w jego życiu, jak nawiązuje relacje w rówieśnikami, sytuacjom jakich doświadcza… Pomóc może psycholog, który wskaże rodzicom na co warto zwrócić uwagę obserwując dziecko. Jeśli równolegle w zachowaniu dziecka pojawia się coś nowego i niepokojącego, a tym bardziej gdy są to np. wypowiedzi lub wytwory o jawnie seksualnym charakterze (np. rysowanie sceny seksu) i/lub obecność w zabawie naśladowania relacji erotycznych (naśladowanie np. ruchów frykcyjnych) rodzic powinien zgłosić się do poradni psychologiczno pedagogicznej, centrum interwencji lub gabinetu prywatnego w celu skonsultowania się. Nie ma konieczności aby od razu konsultować dziecko- pierwsze kroki po pomoc powinien wykonać sam rodzic.

  • ska

    Czy niepokoić powinna fascynacja 8-latka genitaliami i pupą jego brata w wieku niespełna roku? Starsze dziecko nie przejawia żadnych zachowań seksualnych, nie masturbuje się. Jedyne co w sferze seksualnej się dzieje to wzmorzona ciekawość: każda goła pupa, każdy goły siusiak podczas plażowania wywoływał wybuch ciekawości, radości, właśnie tę fascynację. Ma to miejsce także w relacji z młodszym bratem: chęć oglądania go w kąpieli, towarzyszenie przy przewijaniu itd. Wydaje się również, że jest potrzeba kontaktu fizycznego z młodszym bratem, szczególnie rzucająca się w oczy, gdy jest nagi, ale nieograniczona do tego. Muszę podkreślić, że relacja obu chłopców jest bliska i nie sprowadza się jedynie do aspektu fascynacji nagością.

  • Magdalena Łabędź

    8 latki często ciekawią się ciałami zarówno rówieśników jak i młodszych dzieci. W opisanej sytuacji fascynacja wydaje się być tym bardziej zrozumiała, że chodzi o młodszego brata, który dopiero co kilka miesięcy temu pojawił się na świecie. Jest to idealna okazja do tego by rozmawiać z dzieckiem o ciele (tak samo jak gdyby tłumaczyć mu obecność pieprzyków, blizn, amputowanej nogi u pana na wózku czy braku włosów na głowie u starszej pani). Dziecko jest ciekawe i jego ciekawość powinna zostać zaspokojona aby nie przerodziła się w niezdrową „obsesję”. Warto więc powiedzieć dziecku „o, widzę, że ciekawi cię ciało braciszka, przyglądasz się jego pupie, ma taką samą jak ty” i poczekać na reakcje dziecka, np. na pytania, a następnie treściwie na nie odpowiadać. Jeśli próbuje dotykać ciała braciszka warto jasno stawiać granice „pupa i siusiak to miejsca intymne, to oznacza, że może je dotykać tylko mama albo tata podczas mycia i przewijania, twojego siusiaka też nie powinien dotykać nikt inny”.
    Jeśli dziecko nie respektuje stawianych granic wówczas można sięgnąć po poradę psychologa, zanim jednak będzie się czym niepokoić rodzice mają mnóstwo możliwości do wykorzystania- rozmowy, książeczki, wizyty na plaży, u lekarza z mamą, w przebieralni z tatą… Każda to okazja do swajania dziecka z nagością.

    • Nina

      Jak miałam 8 lat to sypiałam z dorosłym wiec nie wierze ze byłam jakaś ponadprzeciętna zostałam rozbudzona delikatnie i się godziłam na takie praktryki .

  • Magdalena Łabędź

    Pani Basiu,
    jeśli martwi panią zachowanie synka warto zastanowić się co stanowi o pani niepokoju. Czy chodzi o to, że uważa pani, że dziecko nie powinno przejawiać zainteresowania swoją cielesnością? Czy przypisuje pani to zachowanie rozerotyzowaniu dziecka albo widzi je pani jako zachowanie seksualne podobne do zachowań seksualnych osób dorosłych? Czy zachowania te są dla pani krępujące, być może nie wie pani jak reagować? Może zastanawia się pani czy masturbacja u pani dziecka mieści się w granicach normy?

    Nie pisze pani dokładnie w czym potrzebuje pani pomocy, poza tym, że nie wie pani jak reagować. Sposób reakcji uzależniony być powinien od tego czego dotyczy sytuacja. W przypadku 9 letnich dzieci masturbacja w większości przypadków jest normą rozwojową, powyższy artykuł pomoże pani to zweryfikować. Zachęcam przede wszystkim do zaczerpnięcia wiedzy na ten temat. Może pani posiłkować się powyższym artykułem lub sięgnąć po dobre książki nt. rozwoju dziecka i dziecięcej seksualności. Jeśli to nie wystarczy by odpowiedzieć na pani niepokoje warto zasięgnąć porady specjalisty podczas konsultacji (konsultacja dla pani, nie dla dziecka).
    W internecie znajdzie pani także kursy nt. dziecięcej seksualności skierowane do rodziców, gorąco je polecam.
    W razie czego zapraszam na rozmowę (osobiście lub poprzez skype jeśli jest pani z innego miasta). Kontakt znajdzie pani na mojej stronie http://www.magdalenalabedz.pl

  • Magdalena Labedz

    Pani Natalio, dobrze, ze szuka Pani odpowiedzi na pytanie czy jest się czym martwić. Ja pozwolę sobie je przeformułować zachęcając Panią do poszukania odpowiedzi, które mogą przynieść rozwiązanie.
    Czy powinnam się zainteresować kwestia seksualności dziecka? Jeśli tak to gdzie będę poszukiwała wiedzy? Jeśli nie to co mnie przed tym powstrzymuje?
    Z jakich względów sytuacja opisana przez chłopca jest niepokojąca? Co w opisanej sytuacji jest ok?
    Jak wykorzystam fakt, ze dziecko poinformowało mnie o danej sytuacji? Co mogę zrobić by na tym przykładzie uczyć dziecko nt ciała, granic, intymności i prawidłowych zachowań…? Co mogę zrobić by zachęcić dziecko do dzielenia się ze mną podobnymi przykładami z jego życia abym mogła być jego towarzyszka w dorastaniu?

    Gorąco zachęcam do refleksji nad powyższymi pytaniami. Zdaje sobie sprawę, ze byc może oczekuje Pani raczej konkretnej odpowiedzi, jednak tutaj wiele zależy… od wieku, kontekstu, wiedzy i umiejętności dziecka, dotychczasowych doświadczeń, motywów chłopca… Gdyby potrzebowała Pani szczegółowej pomocy proszę o kontakt

  • NATALIA C

    Witam rozmawiałam na ten temat z synem i powiedziałam ze to co Robił było Złe on twierdzi ze zrobił to w żartach ze juz więcej tego nie zrobi Nie wiem czy mam iść z nim do psychologa rodzice dziecka są oburzeni ze twierdzą że jest z nim coś nie tak ze powinien przyjść przeprosić chłopca i się wytłumaczyć czy nie wystarcza rozmowa która z nim przeprowadziłam o granicach które musi przestrzegać rodzice chłopca który ma 4 lata twierdzą w chłopiec teraz nie lubi mojego syna i tego nie zapomni jest załamana proszę o radę

  • Magdalena Łabędź

    Pani Natalio,
    rozumiem, że oceniła Pani zachowanie syna jako złe. Mi natomiast trudno całościowo ocenić tą sytuację, bo nie znam szerszego kontekstu. Składa się na niego wiele elementów, jeśli chce je Pani omówić i poznać „specjalistyczną” opinię- zapraszam na rozmowę. Jeśli jest Pani spoza Trójmiasta sugeruję Skype.

    Z całą pewnością nie musi Pani iść z synem do psychologa, w mojej ocenie sytuacja nie wymaga interwencji. Wręcz to odradzam, moje doświadczenie i wiedza z tego zakresu jasno wskazują, że pójście do psychologa z dzieckiem w takiej sytuacji często przynosi niepożądany efekt w postaci krzywdzącego etykietowania przez opiekunów, owianie sfery ciała i seksualności strasznym tabu, wycofanie się dziecka z otwartych rozmów na ten temat oraz wzmożenie niepożądanych zachowań (dzieci nie przestają robić tego co wstydliwe, po prostu zaczynają robić to w ukryciu). Ale to nie oznacza, że nie należy działać!

    A zatem to Pani może udać się na konsultację. Poza tym to sprawa do opanowania między dorosłymi, bo jak czytam, to rodzice drugiego dziecka mają problem z tym co się stało i mają swój pomysł na zadośćuczynienie. Niestety doświadczenie pokazuje, że brak umiejętności osób dorosłych do reagowania w tego typu sytuacjach powoduje jeszcze większe trudności tam, gdzie wystarczy spokojna rozmowa z dzieckiem i uważna obserwacja.

    Dlatego do pracy z dzieckiem w tym temacie oczywiście zachęcam, ale jest to praca, którą w tej sytuacji powinna wykonać Pani, bo słyszę, że chodzi o Pani dziecko, jest Pani mamą. Jeśli ma Pani dobre relacje z synem to Pani, a nie psycholog jest bezpieczniejszą osobą do „załatwienia” tej sprawy z dzieckiem. Jeśli nie czuje się Pani na siłach- jeszcze raz gorąco zachęcam do skorzystania z wcześniejszych pytan ku refleksji, sięgnięcia po wiedzę z dobrych książek, a także do spotkania ze mną.

  • Ania

    Witam, niepokoi mnie zachowanie córki ma 7 lat, młodsza kuzynka 5 lat podczas wakacji u nas namówiła córkę że ją zbada. Obie dziewczynki się rozebrały,a 5latka smarowała jej miejsca intymne pastą do zębów. Proszę o pomoc

  • Magdalena Łabędź

    Pani Aniu,
    domyślam się, że niepokoi Pani zachowanie pt. „zabawa w badanie” oraz to, że córka dała się posmarować pastą do zębów w okolicach intymnych.
    Żeby Pani pomóc zachęcam żeby zastanowiła się Pani nad kilkoma kwestiami
    – czym zabawa w badanie różni się od zabawy w dom a czym od zabawy w sklep?
    – czy zareagowałaby Pani podobnym zaniepokojeniem gdyby córka miała posmarowany pastą łokieć?

    Stosunek nas, dorosłych, do dziecięcej ciekawości diametralnie zmienia się, gdy ta ciekawość dotyczy sfer intymnych ciała. A dla dzieci to w przeważającej większości taka sama sfera warta poznania (posmarowania, podtykania, polizania) jak każda inna.
    Zatem jeśli już spokojnie odpowie sobie Pani na zadane kwestie zachęcam do rozmowy z córką na temat tego jak bawić się bezpiecznie. Cipki lepiej nie smarować pastą do zębów, bo może szczypać. Tak samo jakby Pani tłumaczyła córce, że pasta nie powinna zawędrować do oka. Nawet w zabawie w doktora, która jest super.

  • BASIA

    Witam
    Mam córkę która ma 8 lat . Problem jest w tym że ciągle dotyka się w miejsce intymne. Czasmi jest tak że robi to w miejscach publicznych co zwracam uwagę na to . Drugi mój obaw jest taki ze kiedy poszła do swojej koleżanki spać jej mam zauważyła że moja córka dotyka imtymne miejsc jej córki. Jestem bardzo przejęta.Rozmawiałam z córką i wytlumaczylam jej. Ale mam obawy. Nie wiem co dalej mam robić czy iść z córką do psyhologa .?? Proszę o pomoc

  • Magdalena Łabędź

    Pani Basiu,
    moja odpowiedź będzie bardzo podobna do poprzednich. Z uwagi na to, że sytuacja z Pani córką, jak każda (!!), wymaga obserwacji i stwierdzenia czy zachowanie ma charakter patologiczny czy też mieści się w normie. Zachęcam Panią do uważnego wczytania się w artykuł, ponieważ zawiera on wskazówki, które pomogą Pani zdiagnozować sytuację.
    Jeśli będzie to dla Pani zbyt trudne lub odpowiedź będzie niejednoznaczna warto aby wówczas to Pani udała się do psychologa (najlepiej takiego, który specjalizuje się w pracy z dziećmi i w temacie seksualności), ale najpierw sama. Jeśli specjalista uzna, że dziecko wymaga kontaktu z psychologiem, wtedy zaproponuje takie spotkanie. Do takiej strategii zachęcam.
    Jeszcze raz przypominam- to, że dziecko dotyka swojego ciała i to, że dotyka ciała innych dzieci nie musi nas dorosłych niepokoić! Dla 8latka intymne części ciała to najczęściej takie same części jak każde inne- warte poznania, a że zazwyczaj owiane są tabu, to tym bardziej dzieci kierują na nie swoją ciekawość. A, że dotykanie ich sprawia przyjemność… To pozostaje nam dorosłym tylko zapewnić dziecku bezpieczeństwo.
    W Pani sytuacji należy przede wszystkim wyjaśnić co to znaczy „ciągle się dotyka” (czy non stop przez cały dzień i w nocy? czy po prostu -często- w Pani ocenie?). W jaki sposób dotyka siebie (czy jej zdrowie jest zagrożone? czy cierpią na tym inne sfery jej życia takie jak kontakt z rówieśnikami, zabawa, nauka, odpoczynek,…?). Czy rozmowy na ten temat przebiegają w sposób spokojny i rzeczowy?

    W razie czego- zapraszam na konsultację

  • mama

    Witam msm syna w wieku 10lat i córkę 5lat trzy dni temu córka oznajmiła mi ze dym bawi się siusiaczkiem przy niej pokazuje jej i chciał żeby go dotknęła syn jest na obozie w tej hwili wiec nawet z nim nie rozmawiałam na ten temat co mam zrobić w takiej sytuacji