Wychowanie

Jak dogadać się z nastolatkiem

Nastolatek to już nie dziecko, ale jeszcze nie dorosły. Ta faza przejściowa, zwana w języku psychologów adolescencją, bywa bardzo trudnym okresem w życiu dzieci i rodziców.

Najczęstszym błędem rodziców nastolatków, są próby przekonania swoich dzieci, że nie są jeszcze dorosłe. W fazie przekory, nastolatek zrobi wszystko by udowodnić rodzicom jak bardzo są w błędzie. A to najczęściej prowadzi do wielkiej wojny pokoleniowej, spektakularnych kłótni, trzaskania drzwiami, ryzykownych doświadczeń i bolesnych słów, których obie strony później żałują.

Nadmierna kontrola

Co jest zabronione zyskuje na atrakcyjności. Nadmierna kontrola, na którą w pierwszej kolejności rodzice starają się koncentrować swoje działania wychowawcze, gdy zauważają, że ich dzieci przestają być dziećmi, nie jest dobrym rozwiązaniem by zapobiec ryzykownym eksperymentom.

Wysłuchaj zanim osądzisz

Nierozsądnym jest, aby odpowiedzialność za przebieg dyskusji zrzucać na zagubionego, kontrolowanego przez burzę hormonów adolescenta. W rozmowie ze zbuntowanym nastolatkiem niewiele trzeba, żeby rozkręcić awanturę, dlatego czasem lepiej wysłuchać i nie oceniać, a nawet ustąpić zawczasu.

Bądź partnerem nie rywalem

Warto pamiętać, że w kłótni nic nie zyskamy przekonując do swoich racji. Poczucie bycia ważnym i wysłuchanym, bez oceniania czy moralizowania, to wszystko czego młody człowiek potrzebuje. Za to miła, otwarta rozmowa w partnerskim tonie o zagrożeniach i konsekwencjach, może zaprocentować, gdy nadarzy się okazja do testowania swoich granic.

Unikaj „nie bo nie”

Jeśli nie zgadzasz się na późny powrót do domu wyjaśnij, dlaczego np. bo się martwisz, troszczysz, kochasz. Twoje dziecko bez znaczenia na wiek potrzebuje zapewnienia, że je kochasz i się o nie troszczysz. Nigdy nie przerywaj rozmowy kategorycznym tonem, lepiej postaraj się znaleźć jakiś kompromis w ten sposób nie stracisz autorytetu i zyskasz zaufanie.

Mów spokojnym tonem

To ty modelujesz ton rozmowy, a krzykiem i groźbami możesz tylko rozniecić kłótnie.

Staraj się być sprawiedliwy

Unikaj sformułowań „ty nigdy” lub „ty zawsze” – zwykle są to niesprawiedliwe i nieprecyzyjne oceny, które zawsze wywołują złość i poczucie niesprawiedliwości.

Szukaj rozwiązań zamiast problemów

Unikaj oskarżania i wytykania błędów. Jeśli chcesz zapobiec przyszłym trudnościom wskazuj możliwe rozwiązania problemów. Mniej koncentruj się na obrazowaniu konsekwencji a bardziej na przedstawieniu możliwości.

bunt-i-zlosc

 

 

 

Jestem psychologiem, pracuję z dziećmi, młodzieżą i rodzicami. Od 2013 roku prowadzę stronę www.psychologszkolny.pl

One Comment

  • Ewelina

    Pani Justyno, czy rodzic nie ma prawa do własnych emocji? Dzieci uczą się emocji nie tylko przez suche nazywanie, ale też obserwację. Jeśli doradza Pani pozwalanie dziecku na złość, a zabrania tego dorosłemu to czy nie wybrzmiewa tu istotny dysonans? Rodzic nie może podnieść głosu? Przecież to objaw emocji.
    Zupełnie się nie zgodzę, że trzeba sobie zabraniać okazywania emocji. Trzeba umieć je kontrolować, ale NADE WSZYSTKO trzeba umieć powiedzieć „Zezłościłam się i krzyczałam, bo… i przykro mi. ” I jeszcze zacytuję zdanie z infografiki: „Pozwól mi na popełnianie własnych błędów”.

    Rodzic jest człowiekiem, a nie robotem. Nie ma wieku, od którego emocje są zakazane.

Dodaj komentarz